Niech będzie o UAP, tak jak to w amerykańskich agencjach mówią. Stałem sobie kiedyś na granicy z amerykańskiej oczywiście, było to w nocy, rano UAP nie latają chyba, albo nie za często, i widzę że z budek wychodzą celnicy i gapia się w niebo, patrzę dookoła mnie i widzę ze ludzie wychodzą z samochodów i się gapia. Wyszedłem I ja i też się gapilem na UAP, oczywiście nic w tiwi ani njusach na ten temat nie było. Spisek jak cholera. UAP - unidentified aerial phenomena. A historia jak najbardziej prawdziwa, pamiętam do dzisiaj więc panowie w czarnych garniturach z " flashy thingy" mnie nie odwiedzili