Problem jest niestety złożony, po mojej ostatniej wizycie w Rolex Canada, dochodzę do wniosku że jka się nie oderocisz d*pa z tyłu. Serwis ma narzucone odgórnie żeby doprowadzać zegarki do stanu "jak nowy". Gostek z którym byłem na kawie, mówił mi że jak ktoś bardzo nalega na wykonanie tylko "częściowego serwisu", to oni potajemnie informują takiego gostka żeby serwis zrobił sobie poza ich oficjalnym punktem. W porządku facet, ale teraz dla ludzi naszego pokroju, co gorsze zrobić serwis w serwisie firmowym, czy zrobić tylko to co chcesz w innym miejscu. Teraz jest pytanie, która opcja barfziej obniża wartość zegarka , piszę o starszych zyskujacych już na wartości modelach Osobiście znam ludzi którzy nie kupią zegarka jeżeli serwisowany był poza, że tak powiem ASO