Witajcie szanowni!
Przybywam do Was z relacją naprawy i renowacji zegara wieżowego Alberta Eppnera z srebrnogórskiej fabryki.
Szczęśliwym zrządzeniem losu i zbiegu wydarzeń, stałem się właścicielem zegara uratowanego niegdyś ze złomowiska, który przez ostanie naście lat był przechowywany w dobrych warunkach i jak się okazało czekał na mnie
Bardzo się z niego cieszę, gdyż od dłuższego czasu marzyłem, aby sprawdzić się w takiej trudnej renowacji, do której prawidłowego przeprowadzenia gruntownie przygotowałem się teoretyczne i praktycznie.
Stan jak widzicie nie najlepszy. Wszechobecna, zaawansowana korozja i liczne uszkodzenia czyli znakomity materiał do przeprowadzenia trudnej renowacji i ratowania tego wspaniałego zabytku.
Pochodzenie zegara jest obecnie nieznane, choć udało się zebrać pewne poszlaki. Czas pokaże co uda się finalnie ustalić.
Ale do rzeczy, stan zegara widoczny jest na zdjęciach wykonanych chwilę po zakupie. Kolejne w tej relacji będą dowodem na to, że nawet taki stan można wyprowadzić na prostą
Proces renowacji został przeprowadzony w sposób właściwy obiektom muzealnym, z zatosowaniem nowoczesnych technik, z zachowaniem maksimum oryginalnej materii i możliwie najmniejszej w nią ingerencji.
Ponieważ docelowo zegar będzie uruchomiony, wymienione zostały tylko te elementy, których stan uniemożliwiłby pracę mechanizmu i jego gwałtowne zużycie.
Miłej lektury