Ten Breitling to jest jak dzik wielki... Ja nie wiem co oni wyprawiają z tymi średnicami zegarków. To jeden z najfajniejszych IMO zegarków, a tak wielki, że można na nim schabowe ubijać
W Monsterach nie podoba mi się to, że bezel rysuje się jak szalony, a każdą ryskę dokładnie na nim widać. W pewnym sensie pocieszające jest to, że budowa bezela pozwala na to, żeby każdy zdolniejszy zegarmistrz bez trudu i za pół darmo te rysy zeszlifował. Od Monstera wolę jednak SKX007/009, który tak na dobrą sprawę moim zdaniem wszystko ma lepsze.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.