W skrócie: Wysłałem 372 na przegląd, z wyraźnym zastrzeżeniem, żeby nie dotykali koperty (była taka opcja przy wysyłce). Zegar wrócił po kilku tygodniach z bruzda (nie rysą) w okolicy bezela - bez szans na godną naprawę bez napawania. Zegar odesłany do ASO, propozycja polerowania, nie zgodziłem się, zegar wrócił spolerowany. Pracownicy salonu napisali, że jest to zrobione tak, żebym nawet nie przyjeżdżał obejrzeć - od razu odsyłają. Zegar odesłany do ASO, po kilku tygodniach i wymianie kilkunastu maili z ludźmi z Paneraia na różnych szczeblach, zapada decyzja wymiany koperty, ale w mailu od pani dyrektor serwisu jest wyraźna wzmianka, że to nie oni porysowali kopertę (pewnie kurier). Cała historia trwała 9, czy 10 miesięcy. Nie polecam - 2/10 [emoji846]