To co mogę mu zarzucić to wyjątkowa trudność ze zrobieniem dobrego zdjęcia, te załamania światła na hesalicie, odbłyski są trudne do ujęcia. W rzeczywistości wygląda o wiele lepiej. Może to jednak maja wina, jako słabego fotografa, albo sprzętu ( smartfon ). Spróbuję mu zrobić jakieś zdjęcia aparatem foto, może wyjdzie trochę lepiej
Zegarek jest praktycznie nowy, tarcza ok. Co do szkiełka to jest teraz w przyzwoitym stanie. Przed zdjęciem niewidzialne dla mnie były paprochy na 7:20, nad kalendarzem i pomiędzy 4 i 6-tą. W realu aktualnie żadne ryski nie są widoczne gołym okiem, sam więc nie wiem: albo światło, albo powinienem lepiej przetrzeć szkiełko przed zrobieniem zdjęcia.
Według mnie to jest tak; ten junkers to nie jest zegarek do zadań specjalnych, jest to klasyka, która leży na nadgarstku pod mankietem i odkrywana jest by cieszyć oko właściciela swoją prostotą. Druga sprawa to ja lubię pielęgnować, dmuchać i chuchać na zegarki ( pewnie jak większość z nas ) dlatego chętnie raz na tydzień robię małą polerkę za pomocą moich specyfików. Sama robota daje mi przyjemność i satysfakcję z efektu. Sam hesalit jest zaś stosowany także w o wiele, wiele droższych zegarkach. Jeżeli jesteś natomiast posiadaczem zegarka ze szkiełkiem szafirowym to zapomnij o przyjemnościach płynących z polerki - po prostu jest niepotrzebna i nieefektywna.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.