Zbieram pocztówki z moich okolic i z nich można się przekonać jak funkcjonowała poczta przed ponad 100 laty. Do ok. 1910 roku datownik przybijano nie tylko w miejscu nadania, ale też w miejscu nadejścia przesyłki.Dzięki temu można dowiedzieć się ile czasu trwało dostarczenie takiej pocztówki do adresata. W promieniu ok. 50 km - dostarczano tego samego dnia. Do Berlina, Wiednia, Budapesztu - w następnym dniu. Mam pocztówkę wysłaną 25.12.1902 r do Holandii - na miejscu była 27.12 (i to były święta!). Inna wysłana 23.03.1900 r do Petersburga - dotarła 26.03. I nie było wtedy priorytetów i ekspresów.Niedawno wysłałem zwykły list do miejscowośco oddalonej od mojego miejsca zamieszkania o 70 km - dotarł na miejsce po 9 dniach!!!