Współczuję Kiedyś miałem 320-ke i obecny właściciel kontaktował się ze mną, bo sama z siebie uległa awarii. Ja z serwisem nie miałem styczności, ale kilku Kolegów miało. Np. Kolega @pasjonat i 243 i nasz zbanowany Kolega @Darek-zegarek, jego 320-ka, upadła na beton. Jego "przygoda" z serwisem w Monachium trwała bardzo długo i skończyło się u speca w Warszawie. Gdzieś to na forum jest opisane. Za bardzo się nie przejmuj, masz go na gwarancji, oddajesz i czekasz