Jak na to wpadłeś drogi Watsonie? Nie piłem, ale z miłą chęcią bym się napił. Lubię takie "czary mary" i chyba nawet sobie zakupię. Dlatego dałem przykład Pama, żeby nie było, że atakuję Ja piję tylko espresso doppio, czarna jak noc, gorąca jak piekło i słodka jak kobieta. Mocna jak trutka na szczury o konsystencji smoły, to lubię Dla mnie największym rozczarowaniem kawowym było/jest Blue Mountain, zupełnie bez wyrazu