U mnie dziś taka nowość trochę niespodziewanie kupiony, bo dobra cena, plan był na Montblanca Geosphere, a skończyłem z kolejnym Niemcem
Fazy księżyca to było zawsze to coś czego szukałem w jak najfajniejszym wydaniu, przewinął się swietny OS, były inne podejścia do tej komplikacji, ale zawsze z tylu głowy był Schaumburg i Christopher Ward (No dobra ChrW dlatego ze na Arnolda i syna to bałem się patrzeć)…Ward piękny, ale ciężko dostępny, a nowy z miesiąca na miesiąc coraz droższy w sklepie…i wreszcie wpadł Schaumburg