Po kilku latach przerwy wynikającej z obowiązków zawodowych (nie da się bezpiecznie jeździć motocyklem po Azerbejdżanie, może się udałoby, ale jestem już na to chyba za stary i zbyt lubię swoje życie 🙃) wracam do motocykli 🥳
Krótko moja historia motocyklowa:
1. Sachs 650 Roadster - taka ciekawostka z japońskim sercem…
2. BMW R1200C - motocykl samego Bonda 😉
3. Harley Sportster 72 - piękny styl i cudowne malowanie, jednak tankowanie co 120km męczyło 😶
4. Moto Guzzi Stelvio - mial dusze i go lubiłem mimo wielu wad…
5. Harley Dyna Street Bob - dynamiczny, stylowy ale mnie już chopperowo-cruiserowy styl się trochę przejadł…
…5 lat przerwy…i co, teraz wszyscy kupują adventure, nawet jak jeżdżą nim po bułki…Chińczyków dużo…nie jestem przeciwnikiem, ale to nie moja droga…więc przypomniałem sobie motocykl, który podobał mi się potwornie jak został pokazany i wszedł do sprzedaży w 2019 roku…silnik Vka, bo taki lubię, nieoczywisty, bo tak lubię 😎 i tak doszło do tego, że kupiłem zdalnie (jeszcze jestem za granicą, więc sezon będzie raczej dla mnie krótki i rozpocznie się pod koniec września do zobaczymy kiedy 😉) Moto Guzzi V85TT z 2021 roku w malowaniu rocznicowym. Już nie mogę się doczekać, bo pierwsza jazda mam nadzieję uda się pod koniec sierpnia podczas urlopu i będzie połączeniem z pasją zegarkowa tj. Bielsko-Biała i spotkanie na Szyndzielni 😎 muszę skompletować szpej…
edd2d7eb-f28d-48a3-a3ac-bef12c71dbcc.mp4