Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lechu_wroc

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3038
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lechu_wroc

  1. diesel- widzę, że nick'owy pasek, który wyglądał początkowo dość kontrowersyjnie, znalazł u Ciebie poczesne miejsce i świetnie uzupełnił się z butami Fajny zestaw!
  2. Historia 4A-FE rzeczywiście jest dłuuuga. Ale to dobrze, po co zmieniać sprawdzone rozwiązania. Co do Civica, to pisałem o VI generacji i skrajnych wnętrzach "anglika" i japończyka. Zerknijcie: wersja japońska: wersja brytyjska: Różnice na dłoni. Gdyby wersja japońska, która po prostu wizualnie mi się podoba i jest leciutka przy mocnym silniku(nawet 90-konnym), miała wnętrze zrobione jak brytyjska, to nie wiem czy skończyłoby się na Avensisie. Tutaj wnętrze też piękne nie jest, ale o niebo lepsze niż w Civicu(wiem, wiem, inne klasy, nie ma co porównywać ).
  3. Ok Panowie, temat nieaktualny Przed dwoma godzinami stałem się, chyba szczęśliwym, posiadaczem Toyoty Avensis 1.6 benzyna(silnik 4A FE). Chyba nawet nieźle trafiłem, bo autko z polskiego salonu, z pełną książką prowadzoną do końca w ASO Toyoty, kwitami na wszystko, zrobione zawieszenie, rozrząd, płyny, klimatyzacja, blacha zdrowa przydbane jak rzadko które. Fajnie się tym jeździ, w poprzednim autku miałem identyczny silnik, więc wiem że nie żre, a nawet nieźle jedzie. Zrobione 200 000, ale auto rocznik 2000 więc jakoś się tego nie boję, bo to 20 000 rocznie, więc niewiele więcej niż ja sam jeżdżę, a wydaje mi się że i tak jeżdżę niewiele. Poza tym to toyotowski silnik, tym samym o jakieś przygody się nie boję. Wnętrze, jak to w Toyocie. Rewelacji nie ma, Niemcy robią lepsze. Smutno i szaro, przynajmniej nic nie trzeszczy i jest wieczne. Choć mogli przynajmniej stalowe klamki dać Reszta bez zarzutów, czuję się dobrze jak w mojej poprzedniej, bo chyba nawet plastik z tej samej partii Ogólnie jestem zadowolony, choć mam świadomość, że ew. mankamenty mogą jeszcze wyjść. Na razie zrobiłem 100km i nie mam żadnych zastrzeżeń. Oby tak się sprawowała jak poprzednia i żeby dała mi powód do kupna kolejnej Toyoty. Dzięki za doradę! maxwell- tak tylko kilka słów o Civicu. Kurcze, moi rodzice mają(a więc jak jestem w domu to również często korzystam) Civica 1.4, 5d(ten robiony w Anglii), po lifcie, '99. I cholera jasna wnętrze jest naprawdę świetnie zrobione. Miękkie plastiki, wygodne fotele, z dobrym trzymaniem, gruba kierownica. Sam chciałem Civica, tyle że w wersji 3d, japończyka, ale właśnie jego wnętrze jest dla mnie ogromną pomyłką. Suwakowa regulacja, fotele jak stołki, szaro buro jakoś tak(choć teraz też mam szaro ). No nie wiem, może miałeś wersję 3d? Albo starszy typoszereg?
  4. Wydaje mi się, że jeden stoperek powinieneś mi podarować...
  5. To też fakt, że fora często "kłamią". Ale niektóre opinie dziwnie mocno korelują ze stanem rzeczywistym. Był okres, że napalałem się na AR 156 lub 147. Ceny niziutkie patrząc na rocznik i wyposażenie, niskie przebiegi, fajne silniki. No ale opinie o awaryjności zawieszenia, psującej się elektryce/elektronice skądś się wzięły. Więc odpuściłem sobie, bo "robienie" zawieszenia co pół roku mija się z celem, tym bardziej że Wrocław jakiś dziurawy ostatnimi czasy :/ Komis przysalonowy to rzeczywiście fajne rozwiązanie, ale z drugiej strony kosztowne. Ceny parę tysięcy wyższe niż na giełdzie/komisie, a w dodatku nie wiem czy coś tak starego jak 10 lat się znajdzie 1.6 rzeczywiście wydaje mi się optymalny, 2.0 mogłoby ostro przetrzebić moje kieszenie, a jeszcze za coś zegarki trzeba kupować
  6. 1.8 na miasto to trochę za dużo. Zależy mi też na niewielkich kosztach utrzymania. Powiedzmy 8-9l na mieście może zjeść, więcej to już przesada. Celowałbym albo w auto totalnie niezawodne vide 323F/Corolla/Civic, wtedy wysokie ceny części nie grają większej roli, albo w nieco mniej niezawodnego europejczyka, za to z tanimi częściami.
  7. Nie no, luz. Szukam jedynie porady i jak najbardziej zdania osoby, która autem jeździła, także nie obrażam się Choć mimo wszystko średnia ocena poniżej 4.00, a to nie najlepiej. W dodatku celowałem właśnie 1.6 benzynę, bo ma optymalną moc i na miasto powinien się sprawdzić. Astra II i spasowanie jej wnętrza to imo porażka. Skrzypiące i łatwe do zarysowania plastiki to tylko początek listy. Chyba poszukam ostrzej 323F, Civica lub Corolli, ew. jak wpadnie to Avensisa.
  8. "Słowa mówiące że Golf IV jest mało awaryjny albo pochądza od wyjątkowego szczesliwego posiadacza albo od kogos kto nigdy tegoz modelu nie miał. Ja miałem, piekny nowiutki model 1.6i 16V rok 2001 grudzień, sprowadzony na zamówienie, piekny lakier, fajny wypasik itp. Cena kosmos, ale co tam raz sie zyje. Oki pierwszy rok super, drugi rok przebieg 37tyś km, rozlatuje sie rozrząd, na szczęście tylko napinacz ale koszt poza autoryzowana stacją ok. 1000zł. Potem jest juz tylko zle, bardzo zle i tragicznie. Pada cewka zapł. a za nia sonda lambda, koszt (pokombinowane części) 750zł normalnie kosmos więcej. Potem druga cewka, potem pada wyłącznik stop jezdze przez miesiac bez bo skad mam kur... w ltao wiedziec ze nie swieca mi stopy. Potem pada (tu mnie to auto zabija) sterownik ABS+ESP (elektronika, nienaprawialna), okazuje sie ze to akcja serwisowa ale stacja milczy a centrala ma mnie w d*p... bo nie serwisuej auta w autoryzowanym. Wymieniam po znajomości cenanormalna 3900zł. Potem nastepna cewka. Potem kolejny wylacznik stop. I na koniec ostatnia juz cewka na swiecy. W sumie 11 napraw razem koszt mój po kombinacjach 2370zł normalny prawie 10tys zł. Mialem 17 aut w zyiu, trzy golfy (II, III i IV) coraz gorsze. Dzis czytam fora i wypowiedzi i coraz czesciej slysze golf padlina, nowy passat syf, nowe moedele coraz gorsze. Wiec błagam niech kur... nikt nie pisze ze VW to niezawodne i wspaniałe auto bo tak nie jest. Wojo" "Witam No niestety, mimo, iż samochód mi się podoba i markę lubię to muszę wyrazić bardzo krytyczną opinię. No i mam podobne uwagi co kolega wcześniej. Mam Golfa IV 1.6 z 2002 roku. Kupiony w Polsce, nowy, w salonie. A oto historia. Przy 20k był mały problem z sondą lambda, ale reset wystarczył Drobiazg. Przy około 40K km rok temu miał stwierdzoną nieszczelność na zaworze w jednym z cylindrów. Demontaż głowicy, itp. Zostało naprawione. Ale przyczyny powstania nieszczelności nie stwierdzono. A zachowanie auta wtedy było podobne. Następnie pół roku temu padła mi cewka zapłonowa na jednym z cylindrów. Wymieniona, Niestety nie wiem czy to ten sam cylinder co była nieszczelność zaworów, bo nie wiem na którym była nieszczelność. Gdyby to był to ten sam cylinder to by wyjaśniało powstanie nagaru na zaworze i nieszczelność. Miesiąc temu wymieniłem koleją cewkę przy okazji sprawdzając spręż. Spręż był ok. we wszystkich cylindrach. Teraz samochód znowu traci moc, pojawia się delikatnie nie równa praca silnika. I chyba muszę wymienić pozostałe dwie cewki zamin któraś padnie całkiem. Więc moje doświadczenia są złe. Ale natomiast ojciec któy jeżdził golfem z silnikiem 1.4 już nie może narzekać. Żadnych poważnych awarii. Więc bądź tu mądry..." "Miałem Golfa IV od nowości przez rok. Jestem totalnie rozczarowany jakością wykonania samochodu. Skrzypiąca deska, tapicerka w drzwiach, fotele. Nieprecyzyjna skrzynia biegów, żle skręcony panel środkowy. Moje auto służyło chyba praktykantom w Wolfsburgu do nauki. Pozytywnie oceniam el. mechaniczne. Przez cały rok ekspolatacji tylko raz zapaliła się kontrolka sony lambda. Po resecie czujnika w serwisie wszystko było ok. Osobny problem to jakość pracy serwisu. W aucie maiłem alarm montowany przez dealera. średnio co 2 tygodnie jeździłem do serwisu z powodu auto wzbudzania się alrmu. Nic nie poradzili. Wymienili centralkę, odłączali czujniki nie usuneli problemu. Po gwarancji pojechałem do serwisanta producneta alarmu i on naprawił problem w 30 minut. Przyczyna - niechlujny montaż. Po roku miałem wypadek i bez żlu rozstałem się w z Golfem IV. Nastęnym autem już racej nie będzie pojazd niemiecki." Powyższe opinie pochodzą z różnych miejsc. Wybrałem te krytyczne, obok były pozytywne, ale widać jest coś na rzeczy, choć to może kwestia nietrafionych egzemplarzy...mimo wszystko sporo tych negatywów :/ Również tutaj sporo krytycznych uwag pod adresem Golfa: http://www.autocentrum.pl/oceny/volkswagen/golf/iv/ . I bądź tu mądry...
  9. G6 to usportowiona wersja, z baaardzo ładnym wnętrzem(inna tapicerka, skórzana kierownica, czerwone podświetlenie zegarów, itd.), i detalami na zewnątrz- np. dokładką zderzaka i firmowymi alu. Silnik 1.6, 110/115 KM więc i jest czym pojechać- zerknij na YT co można z niej wycisnąć Te typy co podałeś całkiem, całkiem. Co do Hond jestem przekonany, rodzice mają Civica 1.4 5d i to naprawdę fajne autko. Potrafi spalić, ale wykonane jest super i o jakość i trwałość się nie boję. Jednak wolałbym 3d i tu problem, bo wnętrze chyba pochodzi z lat 80tych Ale co tam, może trafię jakiś fajny egzemplarz. Z tym Suzuki to przesadziłeś jednak No proszę Cię... Rover też ok, ale boję się ostrego spadku ceny i trudności z częściami. Subaru jak najbardziej- może przyjrzę się bliżej Dzięki! A co do Leonka 1.8T to jasne- popytaj Grześku
  10. Stosuję się do rad i szukam, szukam, szukam A ta G6, którą dziś oglądałem była w granacie- ten samochodzik: http://otomoto.pl/toyota-corolla-g6-vvti-C12290370.html . Oczywiście jak tylko zapytałem co i jak z tym przodem, to od razu "nie wiem", "niedługo go mam w komisie", "a czego się Pan spodziewał po 10 latku"...No kur... mać, to ja mam wiedzieć jako klt co się wcześniej z autem działo? Ogólne wrażenia świetne, ale bałem się tej stłuczki, bo była pewna. Ogólnie autko prezentowało się naprawdę przyzwoicie, wszędzie dobry lakier, zero odprysków, zacieków, sprawdzałem pod uszczelkami, wykładzinami i git. Tylko ten nieszczęsny przód i lekko krzywa maska :/ No nic, będę szukał innej w międzyczasie, chociaż niewiele ich jest. W grę wchodził też Golf IV, ale po przeczytaniu opinii użytkowników chyba się jednak nie będę za nim rozglądał- są mocno średnie. Podobno jakość leży i kwiczy. Ale Polówka w jakiejś fajnej wersji...czemu nie
  11. Cóż, nadszedł czas na zmianę pojazdu. Skromne fundusze są, ale co dalej... Kilka założeń: - rocznik po 2000 - silnik 1400 i w górę, najlepiej 16V - benzyna - przebieg do 150 000, żeby jeszcze trochę pojeździć i nie kupić auta wyeksploatowanego - nadwozie 3/5 drzwiowe, byle nie kombi, psa nie posiadam, rodziny również - jakieś ciekawe wyposażenie, przynajmniej klimatyzacja, bo po ostatniej trasie w skwarze nad morze, obiecałem sobie że jednak klimatyzacja musi być - auto głównie do miasta, raz na jakiś czas dłuższa trasa - cena w granicach 15 tys., ew. mogę trochę naciągnąć, ale max o 1 000 zł Moje typy: 1. Toyota Corolla 1.6 w wersji G6, wersja po lifcie, 2000/2001. Oglądałem dziś to autko i wrażenia przednie. Do tej pory miałem Celice i wsiadając do Corolli w tej wersji poczułem się jak w domu. Cena była niezła, ale co z tego jak auto chyba po dzwoneczku- wokół maski nierówne szczeliny, zderzak otarty :/ Nie zdecydowałem się na stację diagnostyczną, bo już miałem do czynienia z autem po stłuczce i efekty wychodziły dopiero po jakimś czasie. No szkoda...ale auto świetne, gdyby ktoś miał jakiś namiar, byłbym wdzięczny. 2. Honda Civic(do 2001), najbardziej podoba mi się wersja 3d, choć archaiczne wnętrze nieco odpycha. No i trudno o wersję VTEC, głównie 1.4iS 90KM są na rynku 3. Ford Focus chodzi mi po głowie 4. Nissan Almera również Siedzę, wyszukuję, oglądam, dzwonię. I zdecydować się nie mogę. Może macie jakieś sugestie, może dorzucicie coś od siebie do tej puli, coś sprawdzonego, czego nie będę się bał Sercem jestem przy AR 147, ale to tylko serce. Dla racjonalisty sprawa drugorzędna Może ktoś ma jakiś namiar na takie auto, może ktoś z rodziny sprzedaje, może ktoś sprowadza zza granicy, bo na G6 w Polsce trudno trafić :/ Poradzicie coś? Dzięki!
  12. Wydaje mi się, że ten Komandir może być składakiem. Do tej pory spotykałem się z pozłacanymi kopertami w tym modelu, ta jest w chromie(chyba, że tak światło pada, to przepraszam). Mimo wszystko świetny klasyk
  13. Pierwyj sort Wostoczek. Zdjęcie w Twoim wykonaniu jak zwykle robi cuda, nawet z przeciętnym zegarkiem
  14. Jeśli piszesz o TEJ Slavie to chyba jednak ktoś się wpakował- zwróć uwagę na datownik. To składak, ze standardowym datownikiem. Również o mało jej nie kliknąłem, ale w porę się zorientowałem co i jak
  15. Było- na poprzedniej stronie.
  16. Wygląda na Patka Nautilusa.
  17. Fajna fota Monstrum Aż sobie włożę swojego
  18. Jakiś lotnik bardziej by mi spasował, ale jakoś nigdy się nie złoży do kupna czegoś w ten deseń
  19. Za linkiem kryje się temat, w którym wrzuciłem to czego udało mi się dowiedzieć od Rzecznika MON nt. stanu aktualnego. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/29542-zegarek-polskich-sil-powietrznych/page__st__40__p__348973__hl__mon__fromsearch__1entry348973
  20. Również potwierdzam- wszystko w najlepszym porządku.
  21. I to jest bardzo zdrowe podejście
  22. rip- świetnie wygląda ten nickowy paseczek. Twój egzemplarz od razu był taki czy czymś go ciemniłeś? Swojego chyba też chciałbym nieco przyciemnić, bo wydaje mi się jednak za jasny. chomior- super NOS, aż strach nosić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.