Ok Panowie, temat nieaktualny Przed dwoma godzinami stałem się, chyba szczęśliwym, posiadaczem Toyoty Avensis 1.6 benzyna(silnik 4A FE). Chyba nawet nieźle trafiłem, bo autko z polskiego salonu, z pełną książką prowadzoną do końca w ASO Toyoty, kwitami na wszystko, zrobione zawieszenie, rozrząd, płyny, klimatyzacja, blacha zdrowa przydbane jak rzadko które. Fajnie się tym jeździ, w poprzednim autku miałem identyczny silnik, więc wiem że nie żre, a nawet nieźle jedzie. Zrobione 200 000, ale auto rocznik 2000 więc jakoś się tego nie boję, bo to 20 000 rocznie, więc niewiele więcej niż ja sam jeżdżę, a wydaje mi się że i tak jeżdżę niewiele. Poza tym to toyotowski silnik, tym samym o jakieś przygody się nie boję. Wnętrze, jak to w Toyocie. Rewelacji nie ma, Niemcy robią lepsze. Smutno i szaro, przynajmniej nic nie trzeszczy i jest wieczne. Choć mogli przynajmniej stalowe klamki dać Reszta bez zarzutów, czuję się dobrze jak w mojej poprzedniej, bo chyba nawet plastik z tej samej partii Ogólnie jestem zadowolony, choć mam świadomość, że ew. mankamenty mogą jeszcze wyjść. Na razie zrobiłem 100km i nie mam żadnych zastrzeżeń. Oby tak się sprawowała jak poprzednia i żeby dała mi powód do kupna kolejnej Toyoty. Dzięki za doradę! maxwell- tak tylko kilka słów o Civicu. Kurcze, moi rodzice mają(a więc jak jestem w domu to również często korzystam) Civica 1.4, 5d(ten robiony w Anglii), po lifcie, '99. I cholera jasna wnętrze jest naprawdę świetnie zrobione. Miękkie plastiki, wygodne fotele, z dobrym trzymaniem, gruba kierownica. Sam chciałem Civica, tyle że w wersji 3d, japończyka, ale właśnie jego wnętrze jest dla mnie ogromną pomyłką. Suwakowa regulacja, fotele jak stołki, szaro buro jakoś tak(choć teraz też mam szaro ). No nie wiem, może miałeś wersję 3d? Albo starszy typoszereg?