Ja również przebiegiem byłem ostro przerażony. Ale koleżka, dał mi się najpierw przejechać, ocenić, a później sam pytam, ile to ma zrobione, bo jeździ całkiem, całkiem, a wnętrze wygląda na circa 150-170tys. On na to żebym sobie zmienił wyświetlacz na przebieg, bo włączony był w trybie Trip. No i szczęka na ziemi, lekka konsternacja, ale myślę sobie- moja staruszka też miała zrobione gruuubo ponad 200 000 i nic złego się nie działo, a serwisowana była średnio regularnie, co wywnioskowałem trochę za późno :/ Mimo wszystko silnik do samego końca nigdy się nie spieprzył. Zawieszenie owszem, ale nie silnik. Co do stanu auta i podejścia poprzedniego właściciela. Takiego pedanta chyba trudno znaleźć. Wszystko na fakturach, wszystko w oryginale, wszystko w książce. Dopatrzyłem się dwóch "mankamentów"- zawias schowka na okulary jest urwany i trzyma się na zatrzasku i przepaliła się jedna z żarówek deski rozdzielczej, co zauważyłem dopiero wieczorem, bo za dnia nie widziałem. Reszta śmiga.