Po pierwszych jazdach stwierdzam, że na płaski teren tarczówki w szosie to zbytek, a swoje ważę. Śmiem twierdzić, że aktualne szczęki 105 hamują lepiej niż dotychczasowe mechaniczne TRP z seryjnymi klockami. Nie wiem jak na mokro, bo jeszcze deszczu nie spotkałem. W górach może wyglądać to inaczej. I jeżeli już ktoś koniecznie chce tarcze, to uderzyłbym zdecydowanie w pełną hydraulikę.