Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

n1joker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez n1joker

  1. n1joker

    GERLACH

    Wprawdzie teraz z produktów GG została mi tylko PZL-ka ale miałem Fokę i 2xOtago z akcji objazdowej, a i kilka pozostałych miałem w rękach więc myślę że mogę się obiektywnie wypowiedzieć. Xylog, zakładam że jeżeli chodzi Ci o pracę wachnika to masz na myśli to że jest głośny. Przyznaję że jest sużo głośniejszy niż Ety 2824, 2893 czy większość mechanizmów Seiko (ale to są mechanizmy z naciągiem obustronnym), natomiast wg mnie jest porównywalnie głośny do mechanizmów z naciągiem jednostronnym jak Miyota 8205 czy VJ7750.
  2. n1joker

    GERLACH

    Dokładnie tak jak piszesz. Na ST-25 mam PZL. Do porównania mam 8215 w Orsie czy VJ7750 w Hamiltonie. Wszystkie trzy są "hałaśliwe" w porównaniu np do 2824 czy 2836. Ale rzeczywiście naciąg w mechanizmach jednokierunkowych jest dużo bardziej efektywny.
  3. n1joker

    GERLACH

    y60, Twoje foty rządzą
  4. n1joker

    Jest okej

    Jest OK bo udało mi się być na 66 Rajdzie Polski i to już od czwartku aż do samej niedzieli włącznie. I jest OK bo było rewelacyjnie, poznaliśmy świetnych ludzi i atmosfera Rajdu była fantastyczna.
  5. Dziś były testy Atlasa. Nie mojego wprawdzie ... ... ale za to na moim Samurajowym pasku: I pierwsze testy, włącznie z wizualnymi i "macanymi" IMO przeszedł pozytywnie. Ciekaw jestem tylko co powie jego obecny "nosiciel" jak go zobaczy "live"
  6. n1joker

    Jest okej

    2,0 16v w benzynie. Ja gnojówki nie uważam (nie krzyczcie tylko na mnie ), chociaż trafiają do mnie niektóre argumenty za dieslem
  7. n1joker

    Jest okej

    He he, Vectry jeszcze nie miałem, ale śmieszna sytuacja: ojciec jeździ teraz Vectrą C, ja od teraz B, a brat (zapalony vectromaniak) od dłuższego czasu Vectrą A
  8. n1joker

    Jest okej

    Ja nie mówię/piszę o sprawach typowo "zawieszeniowych" bo to jest dla mnie rzecz drugorzędna przy kupnie samochodu - to są sprawy typowo eksploatacyjne i przy naszym stanie dróg to norma. Chodzi mi o wyposażenie, wnętrze, schowki, elektrykę itp. Kupując używany samochód w większości jest tak: FAKTY: wg sprzedającego: SMUTNA PRAWDA: szyby się nie opuszczają - pewnie bezpiecznik - auto było walone w bok lusterko el. nie działa - przyśniedział przewód pewnie, - j/w centralny nie działa - j/w, pewnie bateria w pilocie - utopiec lub j/w fotel się słabo przesuwa - aaa, panie ja jak sobie ustawię to nie zmieniam - gong konkretny i fotel wyrwało ale "rzeźnik" wspawał klima nie działa - działa, przed chwilą działała, może freonu mało - rozbitek z dziurawą instalacją, padła sprężarka albo coś drogiego i nie opłaca się robić podświetlenie nie działa - pewnie żarówka się przepaliła albo bezpiecznik - po malowaniu na szybkiego poskładali i "rzeźnik" kabli nie zdążył dopiąć komputer szwankuje - pewnie nie łączy na przewodach, zaśniedziało - zalany, po gongu robił go rzeźnik w gumofilcach schowek się nie domyka - aaa, tu pewnie trzeba poprawić na zawiaskach - przy gongu pasażer rozpieprzył go kolanami żółte frędzelki przy moc.pasów- aaa, to ja nie wiem co to, nic takiego - gong był i napinacze pasów poszły szyby w różnych rocznikach - to tak z fabryki wyszło, kamień uderzył - taaa, jasne, gong był klakson nie działa - bezpiecznik - poduszka po gongu wystrzeliła i zrobione na odwal Przykłady powyższe można mnożyć bez liku Już nie mówię o podłączeniu samochodu pod VAG'a ile tam pokazuje wynalazków to .... ho ho Ogólnie jak coś nie działa, kanapa się nie składa, przełączniki zostają ci w rękach jak chcesz coś ruszyć to najczęściej słychać: "panie, po nowe to do salonu"
  9. n1joker

    Jest okej

    Kupiłem wszystkomającą Vectrę B po lifcie. 10 latek-nie bity, wszystkie szybki i lakier w oryginale, pełna wersja bez skóry i co ważniejsze wszystko w 100% działające. A jako że to ma być auto rodzinne (rodzinka 2+2) to jest w kombiaku, wózek się zmieści i gratów co niemiara. No i na dodatek w cenie przystępnej. Teraz dylemat mi tylko pozostał czy sprzedawać drugi samochód (mam Escorta przeznaczonego do "miejskiej dżungli" ) A btw Escort to miał być samochód na max kilka miesięcy (dla żony jak zdała prawko) a okazał się takim fajnym trzpiotem że ponad rok już jest w służbie
  10. n1joker

    Jest okej

    Ufffff, po tygodniach szukania, wybrzydzania, oglądania badziewia udało mi się kupić w końcu samochód I to nie taki na chwilę, ale laleczka, perełka, "czarny kruk" można by rzec. O matulu, jak ciężko w tym kraju o dobre używane auto. Odnoszę wrażenie że prawie wszyscy sprzedający to kłamcy, oszuści i hochsztaplerzy. Jak już wszystko w samochodzie działa to cud jakiś. Całe szczęście, że mnie ten problem już nie dotyczy. Przynajmniej na razie. Mission accomplished
  11. Hehehe, dziś podobny komentarz słyszałem na temat mojego motocykla (ale dziś wyjątkowo wiozłem "kleszcza", który na dodatek posturą niewiele ode mnie odbiegał i Suzi rzeczywiście miała co dźwigać)
  12. hmmm. ... jakiś ten pasek znajomy . Świetnie razem wyglądają
  13. A u mnie prawie cały dzień tak: Zwiedziliśmy sobie dzisiaj motocyklicznie Wilczy Szaniec. Miło było
  14. Pac-Man znów pokazał klasę. Ten facet jest niesamowity - zamiótł Hattona pod deski
  15. Dziś był ze mną na galerach (czyt. "w pracy"). Jak widać swoje już przeżył
  16. Chciałeś chyba napisać: "sumo nie na ręku ..."
  17. No ładne cacka ... Daj znać jak będziesz miał się z nimi rozstać. Chętnie coś z nich bym zanabył drogą kupna
  18. U mnie trochę tak: a trochę było i tak: ... osiołkowi w żłoby dano ... i do końca nie podjąłem decyzji jak zostawić
  19. To akurat żyrafa złociutki. W tle się załapała, pewnie mają gdzieś w pobliżu wybieg po prostu
  20. Uprasza się nie dokarmiać tygrysa !!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.