Prawie. Ciągle poluję na model który ma cyferblat z samymi cyframi bez indeksów. Ale ten egzemplarz jest świetny. Pomimo 48 lat chodzi równiutko +8s. na dobę. Dodatkową satysfakcję sprawia ulubiony werk wielu rusofili w klubie.
Szykuje się kolejny rekord cenowy za oryginalnego lotnika Stowy na ebayu http://cgi.ebay.pl/STOWA-LARGE-WW2-GERMAN-...1QQcmdZViewItemCiekawe czy cena przekroczy 5000 $?
Datownika w Antei i Marine Auto jakoś też nie mogę zaakceptować. Dziwie się że Stowa powoli schodzi z wersji bez datownika. Jak miałbym kiedyś któryś z powyższych kupować to nie obejdzie się bez wiercenia dziury w brzuchu Schauerowi o wersję no date.
Moim zdaniem jedyne co zostało oryginalne z tarczy to napis Stowa. To jest chyba jakiś przedwojenny model bo w czasie wojny Stowa robiła zegarki z centralna sekundą.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.