No właśnie, to dzwonienie w Ducati przyprawiło mnie o dreszcze, to tak musi? W NSU max też jest suche sprzęgło, a go nie słychć... A do NSU większość części można kupić, choć raczej będę go ujeżdżał sporadycznie ...
Zwłaszcza mniejszymi pojemnościami, bo nie trzeba mieć prawa jazdy kat. A. W Europie jest szansa kupienia czegoś nie ćwiczonego, bo u nas niestety kultura techniczna stoi na znacznie niższym poziomie, przynajmniej stała
Fox'a mam z 1952 roku. Chcę go używać np. do cotygodniowych wyjazdów do Rogalina, gdzie opiekuję się kolekcją zegarów... Jakieś sześć kilometrów w jedną stronę. Jest w stanie "preserved condition" i takie sprzęty lubie najbardziej... Niedłubane i nietknięte ręką hobbysty.... Mamy jeszcze NSU lux z '54 w gorszym stanie, ale również kompletny i niedłubany. Był jeszcze Supermax 250, ale "poszedł" w zeszłym miesiącu w świat...
Kurcze, ale on ma 55 lat i coś już przebąkuje o jakimś BMW... A NSU jest w stanie wyjętym z garażu, po postoju od 1980 roku... Straznie mnie już ciągnie, by nim pohulać, ale jeszcze nie mam papierów- się robią...Może w przyszłym tygodniu...
123ccm... ale fajnie się na tym jeździ... Mój wspólnik, na dzień dobry, jako pierwszy motocykl kupił sobie coś takiego... trochę się o niego boję Ale zakochał się chłopina na zabój i walczy teraz ze sprzętem...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.