Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Karol Kłósek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1252
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Karol Kłósek

  1. pies niech sobie język pokazuje , a smok go ogniem z paszczy potraktuje to tyle w temacie kpin i zgryźliwości Napiszę jeszcze raz: ten zegarek jest oryginalny, a to gdzie go widziałem oprócz allegro napisałem w moim poprzednim poście. ogólnie co do amfibio - komandirów Amfibię (manualną 2409) z lat 80 wyróżnia: dekiel z napisem amfibia, koperta ze stali nierdzewnej, duża zakręcana koronka, bezel z fosforową kropką, rant szkła wystający ponad bezel. W przypadku sowieckich nurków, amfibia bardziej określa typ zegarka, a nie jego konkretną nazwę. Napis amfibia na deklu miały zegarki nurkowe, a tarcze były najróżniejsze; większość miała napis Wostok antimagnitnyje, były też albatrosy, były też komandirskie. Weźmy teraz na tapetę amfibię albatros - dlatego ten, że jest ich więcej niż amfibii komandirskich. Wszystkie albatrosy posiadają cechy amfibii, łącznie z deklem z napisem amfibia. Pytanie jak to nazwać - na deklu amfibia, na tarczy albtros. Dlatego ja określam nazwę amfibia jako typ zegarka - czyli z wodoczszelnością 200M, kwestia nazwy konkretnego modelu, to napis na tarczy, tak więc sporny komandir, czy albatros w pewnym, a nawet w bardzo dużym stopniu jest amfibią.
  2. to jest full oryginał - był taki zegarek; koperta, bezel, dekiel i wskazówki są jak w "normalnej" amfibii, a tarcza ma napis komandirskie - widziałem kiedyś taki zegarek z papierami fabrycznymi i metką pośród innych nieużywanych komandirów i amfibii, na allegro też kilka razy przewinął się taki sam zegarek. To jest oryginał.
  3. Słowo Towarzysza Smoka Wawelskiego fotki będą za kilka dni, jak już w 100% "rozpakuję się" po powrocie z wczasów
  4. Tak się składa, że ja też byłem (jak co roku) na wczasach w Kołobrzegu. Oglądałem sporo zegarków na tym stoisku, kupiłem dwa - Amfibię z czarną tarczą, i Komandirskiego z białą tarczą w wersji wojskowej (czyli z oznaczeniem zakaz mo cccp)
  5. To jest oryginał, był taki model Amfibii z Komandirską tarczą.
  6. W którym nadbałtyckim mieście takie perełki sprzedają ? W sobotę wyjeżdżam nad morze, może też uda mi się coś kupić
  7. Na allegro ten model był kiedyś opisany jako "Big number sailor", spotkałem się też z samym "sailor" Mam identyczną amfibię - kupiłem kilka lat temu na bazarze (nówka z pudełkiem i papierami)
  8. W tych rakietach tarcze zachowane są w stanie idealnym. Jeszcze nie widziałem rakiety takiego typu ze zniszczoną tarczą. Białe brudziły się, wychodziły na nich różowe plamy, a czarne trzymają się w stanie idealnym. Jedynie w wersji pozłacanej na indeksach wychodziły niewielkie plamki przebarwienia, w wersji chromowanej nie było tego. Według mnie ta Rakieta, czyli czarna tarcza + koperta chromowana to najlepszy radziecki zegarek pod względem wykonania tarczy. Licytowałem też tą Rakietę, ale nie dawałem dużo, bo mam już w kolekcji dwie takie, jedną chromowaną i jedną pozłacaną.
  9. Zgadza się, ale w przypadku buksiaków starego typu czyli UMF 44 - lata 50, poczatek 60. W przypadku nowszych buksiaków czyli UMF 24, utrzymanie tego mechanizmu w dobrej kondycji jest kłopotliwe i ciężkie - w praktyce nieopłacalne.
  10. Myślimy chyba o całkowiecie innych mechanizmach. Rakiety, z napisem na tarczy 21 kamieni miały mechanizmy starszego typu z oznaczeniami 2609A, 2609A.I, 2609B, być może była jeszcze jakaś inna wersja. Natomiast Rakiety nowszego typu czyli 2609H i modyfikacje nie miały na tarczy informacji o ilości kamieni, a mechanizm miał 17 lub 19 rubinów.
  11. Mógłbyś wkleić zdjęcie tej rakiety ? Jeszcze nie spotkałem się z Rakietą 24H, która miała na tarczy oznaczenie o ilości kamieni
  12. Ktoś musiał na siłę przesuwać wskazówki, a na kołach nie było oliwy. Wtedy najczęściej lecą zęby na kole zmianowym.
  13. Co do ilości kamieni, to w Rakietach (na werku 2609H i jego modyfikacjach) do końca nie można być pewnym ile ich jest, bo na tarczach nie było informacji o ilości rubinów. W każym razie najbardziej popularna była wersja 19 kamieni, ale kilka razy spotkałem się też z wersją 17 kamieni. Jeśli chodzi o wskazywanie godziny w systemie 24H to koło zmianowe i koło godzinowe są większe i mają więcej zębów.
  14. Dzisiaj wziąłem się na poważnie za szukanie najlepszej (czyli najtańszej oferty) i chyba nic z tego nie będzie. W sklepie W. Krzyś w katowickiej Silesi wołają za Sibira 990 zł , na ebaju najniższa cena to coś około 850 zł, w sumie najtańsza oferta, jaką znalazłem, to 700 zł, ale i tak wyde mi się to trochę za drogo. Jakieś 2 lata temu widziałem ten zegarek w Krakowie w Plazie za około 550 zł, ale wtedy niestety nie miałem aż takiej chęci na niego. Obecnie, kiedy naprawdę mam ochotę kupić ten zegarek, cena odstrasza. Nie chodzi tu o aspekt "nie dam bo nie mam", ponieważ kasa na zegarek jak najbardziej w portwelu jest, ale za zwykłą mołnię dać 700 zł to za dużo. Za 7 stów można polować na nienoszonego radzieckiego Poljota 3133 w stali, czy nawet na radziecką Srtiełę w przyzwoitym stanie. W takim wypadku pozostaje mi szukanie tego Burana na ryknu wtórnym. Najchętniej kupiłbym go w taki sam sposób, jak Ty Darku, czyli w Klubie i z tego co pamiętam, to za dość okazyjną cenę. Widziałem wtedy tą ofertę w bazarku, ale oczywiście, jak zawsze spóźniłem się.
  15. On naprawdę jest stalowy ? Cały czas wydawało mi się, że to chrom.
  16. Ten admiralski to produkcja z okresu lat 90. Jest to starsza wersja niż te obecnie produkowane. Obrotowy pierścień jest inny - części bezela na godzinie 12, 2 ... czyli te bez kolorowych punktów są wypukłe, a we współczesnych komandirach są bardziej wklęsłe. Wskazówki też są inne - w starszych komandirach (tak jak w admiralskim ze zdjęcia) większa część wskazówek jest wypełniona fosforem, a w nowych rosyjskich jest już mniej świecącej farby; koronka w starszej wersji jest większa, w nowej mniejsza.
  17. Była kiedyś dawno temu na forum dyskusja o tym mechaniźmie i ktoś napisał, że Rakieta 2209, to była odpowiedź na 2209 od Poljota / Łucza.
  18. Ta Rakieta ma na 100% kopertę ze złota, mechanizm to 2209 tzw. szkieletowiec, tu jest taki sam zegarek ze zdjęciem mechanizmu: http://www.netgrafik.ch/golden_watches16.htm Co do wieku, to według mnie ta Rakieta pochodzi z lat 60/70, werku 2209 w latach 80 już nie produkowali.
  19. Wersja 17 kamieni miała kamień nakrywkowy (wraz z incablocem) na kole wychwytowym Wersji mechanizmu Kirowskiego było kilka, spotkałem się również z taką odmianą w Stolicznym - 16 kamieni (czyli bez nakrywki na kole wychwytowym), ale za to z incablocem na balansie Tak jest
  20. Jeśli chodzi o balans, to zastosowanie incabloca nie powoduje zwiększenia ilości kamieni. Zwiększenie ilości kamieni w połączeniu z zastosowaniem incabloca mamy np. w Rakiecie 2609 H i jej modyfikacjach. Większość z tych Rakiet ma incabloc na kole wychwytowym, co zarazem wymusza zastosowanie na tym kole kamienia nakrywkowego. Wygląda to tak - sprężynka incablocowa występuje w połączeniu z kamieniem nakrywkowym, natomiast kamień nakrywkowy może występować bez sprężynki incablocowej, na balansie zawsze z dwóch stron są kamienie nakrywkowe, dlatego zamontowanie incabloca nie zmienia ilości kamieni.
  21. Ten marmurek to oryginał, tylko w zegarku ze zdjęcia najprawdopodobniej starł się z tarczy napis Rakieta. Na potwierdzenie wklejam zdjęcie z katalogu Rakiety:
  22. Gdybyś chciał sprzedać tego Glashutte, to jestem pierwszy w kolejce
  23. Ja stosuję dokładnie ten sam patent, chociaż z innego powodu. Mam w kolekcji bardzo dużo zegarków radzieckich nigdy nie używanych - pozłocenie, czy chromowanie jest na nich piękne i błyszczące i właśnie zawsze po nakręcaniu na tych zegarkach widać było odciski palców. Bardzo mnie to denerwowało, więc je polerowałem, ale z czasem polerowanie też zaczęło mnie denerwować, bo zajmowało więcej czasu niż samo nakręcanie. Załatwiłem więc sobie takie rękawiczki, jakich używają sprzedawcy w sklepach z zegarkami. Sprawdzają się idealnie.
  24. O to chodzi ? Tą listę sporządziłem ja. Automaty Sława, są w mojej ocenie najgorsze wśród radzieckich zegarków z samonaciągiem. Łożyskowanie wahnika już po niedługim użytkowaniu trafiał szlag, było po prostu bardzo nietrwałe. W każdym razie w kolekcji mam 3 Sławy automat - wszystkie działają bez zarzutu, ale pewnie dlatego, że kupułem je nieużywane z papierami i zafundowałem im czyszczenie u zegarmistrza; chociaż w jednej, mimo że nówka i ze świeżą oliwą, to podczas pracy wahnika słychać dziwne piski - taka już ich uroda - najgorszy radziecki automat. Inną kwestią jest wygląd - niektóre Sławy automaty były na prawdę urodziwe. Moim faworytem w kwestii wyglądu jest Sława, której zdjęcie wkleiłem w tym poście. Jak dla mnie jest to najładniejsza ze Sław automatów, kupiłem ją na allegro (fotka jest z aukcji - dobrze, że ją zachowałem) za około 80 zł, jakieś 2 - 3 lata temu, nówka z metką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.