Dziękuję za zainteresowanie i odpowiedzi, przez to przypadkowe znalezisko temat mnie zainteresował, a na jednej stronie do tych informacji dodali, że wojskowe zegarki były tanio kupowane i w związku z tym była umowa, że po wojnie zdemobilizowane egzemplarze miały być zniszczone, aby nie zepsuły rynku i cen producentów. Podobno wycofano je ze słuzby, ale nie zniszczono tylko przez tego londyńskiego zegarmistrza na około poszły na rynek cywilny...., ale czy to prawda? mechanizmu póki co nie pokaże, bo poszedł do forumowego kolegi na przegląd.... Pozdr.