Maggie ledwie kilka kropel, ewentualnie sos sojowy, ale Maggie to tak historycznie (od zawsze się „tak robiło”). Podobnie z musztardą, tak zawsze robiła żona i od niej przejąłem przepis, bo ja jeszcze kilka lat temu nie tykałem się surowizny, teraz się zajadam i ja przygotowuję. Zwykle jakaś ostrzejsza typu Dijon, ale ostatnio odkryłem Roleski Wikinga i polubiliśmy się.
@Autor1984 zainspirowałeś mnie tym drugim przepisem 😋