Mam całkiem inne doświadczenia, wśród moich znajomych (a także na klubowych podstolikach) widzę sporo omeg na nadgarstkach, GP też się zdarzają, a Cartierów praktycznie nie ma, stąd takie moje przekonanie. Dość powiedzieć, że pierwszego Cartiera w życiu przymierzyłem w zeszłym roku, a nie licząc ostatniego weekendu - to były jedynie dwa zegarki.
Może to się bierze też z tego, że Omega / GP to marki sensu stricto zegarkowe, a Cartier jest w dużej części biżuteryjny...