Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sergserg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3027
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sergserg

  1. Żeby życie miało smaczek, raz ... kropeczka, raz kreseczka A poważnie, to właściwe indeksy są wyrysowane na zewnątrz tarczy, razem z godzinami dla wskazówki GMT. A że szkło jest leciutko wypukłe, to nie ma problemów z czytaniem z tych bocznych indeksów. Są także indeksy na bezelu. Te duże kropy luminovy mają za to być wyraźne w ciemnościach. W końcu to rasowy nurek, koperta wykonana z jednego kawałka, nie ma odkręcanego dekla, do środka można dostać się tylko przez szkło.
  2. Dzięki, to limitowany model, jeden z dwóch egzemplarzy forumowiczów (i pewnie jeden z dwóch istniejących w Polsce ). Jeszcze jedna fotka:
  3. sergserg

    Oceanusy łączcie się

    Akism, gratulacje i witamy w Ockowym klubie Lukaspl21, nie wiem, czy to zamierzone zestawienie powyżej, ale widać, jak powstała Manta S500 (w stosunku do S1350/S1400) Wyleciał czas 24h i chrono.
  4. Widać, że to wyrafinowanie pod każdym względem (komplikacje + wykonanie), jest na czym oko powiesić. Bardzo mi się podobają takie zegarki.
  5. Signature Collection po prostu odlot.
  6. Przetestowałem sporo Oceanusów i ten zdecydowanie uważam za dla mnie najciekawszy z podstawowych Ocków (pomijam Manty, bo to inna inszość ). Bezel ma nietuzinkowy, ciężko mi było kiedyś się do niego przekonać po P500 (który ma chyba najlepszy bezel z nurków, z którymi się zetknąłem, no może jeszcze Citizenowa Mission Antarctica coś ma do powiedzenia w sprawie bezela ). Wykonanie zegarka to japoński standard premium - nie ma się do czego przyczepić. No i ta kolorystyka Oceanusowa - w tym modelu szczególnie atrakcyjna (piękny rysunek tarczy). Od strony kalibru wiadomo - wypas technologiczny. Fajnie jest rozwiązany timer jachtowy (było też coś takiego w P500). Zresztą co tu dużo pisać, to w końcu "Elegance and Technology"
  7. Taka ciekawostka przy okazji: 65 lat po ostatniej wojnie światowej, a tu przy generalnym remoncie drogi przy mojej chacie na głębokości 1,5m znalazło się kilka niewybuchów. Mieszkańcy musieli opuścić budynek (6m od wykopu), a dzielne saperskie chłopaki posługując się łopatami i ręcami w pół godziny uporali się z problemem, wyciągając ponad 5 niewybuchów. Któryś z nich na pewno był bombą zegarową , dlatego kilka fotek z akcji na forum: Ekipa remontująca drogę była nieźle spękana (nic dziwnego) i po wyciągnięciu niewybuchów saperzy musieli wykrywaczami metalu przelecieć całą drogę wzdłuż i wszerz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.