Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pg

  1. Ze smutkiem potwierdzam słowa wocia,- pocierałem tarczę równiez Sportiwnego wacikiem zwilzonym denaturatem i... rozmazałem naniesione biała farbą indeksy :oops:
  2. Na stron ie ETA'y mozna wejść na precyzyjne rysunki złożeniowe ich mechanizmów wraz ze wskazanymi punktami do smarowania i zalecenia mi, gdzie i jaki (podająja konkretny olej/smar) środek stosować. Dla najpopularniejszego kalibra 2824-2 np. zalecaja użycie 3 gatunków s,aru/oleju.
  3. Słusznie zapewne podkresliłes to, o czym nie pisałem pochopnie może sądząc, że jest to oczywiste,- istotnie, w standardowym zegarku należałoby usunąc przed taka kąpielą palec przerzutowy, czy kotwice bo benzyna mogłaby może (?) rozpuścić szelak, którym zazwyczaj przuklejone są tam kamienie. Jednakże, skoro zakładasz (byc może słusznie, bo ostrozności nigdy za wiele) mozliwość rozpuszczenia kleju, to nie rozumiem, dlaczego jednocześnie sądzisz, że czas ten będzie niewystarczający na rozpuszczenie starego smaru? Oczywiście czyszczarka ultradźwiękowa byłaby b. pomocna. Jednakże ja zastanawiałem się, jak przeprowadzić proces czyszczenia jak najmniejszym nakładem sił i środków, jednakże z zadawalającym rezultatem A zatem zastanówmy się jakie jest niezbędne minimum demontażu Czy nafta jest lepszym środkiem penetrującym od benzyny? byc może tak, byc może nie. Cząsteczki nafty są większe od benzyny, co do napięcia powierzchniowego nie mam danych, a to, że naftę, a nie benzynę stosuje się do demontażu zapieczonych złącz wynika MSZ głównie dlatego, że ta pierwsza ma własności smarujące, co ułatwia demontaż takich podzespołów. Niezależnie od tego te własności penetrujące nafty w dalszym ciągu nie tłumaczą zastosowania jej przez Jarosława do czyszczenie JUŻ ZDEMONTOWANYCH części zegarka,- tam przeciez chodziło nie o penetrowanie *bo i co miałoby byc penetrowanie), ale o dokładne rozpuszczenie i zmycie zaschniętych smarów, a do tego chyba benzyna byłaby lepsza.
  4. A ja pozwole sobie zamiescic post o tej firmie na watchnet'cie, pokazujący sprawe z innej, nie ukrywam, blizszej mi strony :wink: http://www.watchnet.com/forums/watchtalk/f...ames;read=13241
  5. Szczerze podziwiam umiejętności, zapał i wyniki pracy Jarosława i wocia19;- temu ostatniemu należą się specjalne podziękowania za ciekawy i pouczający fotoreportaż,- czekam na cd! A ja tymczasem zadam pytanie w imieniu wszystkich leniwych, nie mających czasu, narzedzi ani zdolności itp, zastrzegając, ze wiem, że nie należy robic prowizorki, partactwa, słuchac fachowców itp :wink: , więc takie uwagi mozna sobie darować. Pytanie brzmi :- czy nie osiągniemy pożądanego celu, tj wypłukania starych zeschniętych olejów i smarów, oraz innych zabrudzeń, jeśli po prostu dobrze wymoczymy zegarek w odpowiednim rozpuszczalniku, np w wspomnianej benzynie ekstrakcyjnej :?: Stosowane przez profesjonalistów specjalne płyny myjące sa, tak jak zresztą w swej relacji wocio19 wspominał, dość agresywne i żrące. Mają one bowiem za zadanie w relatywnie krótkim czasie wykonac swoje zadanie,- w kilka zaledwie minut rozpuścić i usunąc brudy i stare oleje, bo zegarmistrz nie ma czasu na bawienie się pojedyńczym zegarkiem. Pod tym kątem (czyszczenia w zawodowym punkcie usługowym) opracowana jest cała profesjonalna technologia czyszczenia i smarowania zegarków. Tymczasem my z tego nie zyjemy, my możemy poswięcić naszemu pojedyńczemu zegarkowi znacznie więcej czasu ;-i nic nie nie stoi na przeszkodzie, aby mechaniżm zegarka trzymac w benzynie ekstrakcyjnej np 3 dni. (Przy okazji, nie rozumiem, dlaczego Jarosław do rozpuszczenia starych smarów, olei i brudów uzywał, jako podstawowej, kąpieli w nafcie,- chyba benzyna jest jeszcze lepszym rozpuszczalnikiem i byłaby skuteczniejsza?) Czy zatem , do naszych, amatorskich celów nie wystarczałoby zanurzenie całego, NIEROZEBRANEGO (albo tylko rozebranego na poszczególne bloki, - jakie?) mechanizmu na długi czas (nawet 3-5 dni) w kąpiel benzynową, czasami poruszanie nim w tym rozpuszczalniku, a po tak długim czasie zanieczyszczenia i wyschnięte oleje jednak same rozpuściłyby się . Tak więc my byc może uniknelibyśmy rozbiórki, stanowiącej najbardziej kłopotliwa i pracochłonna część tej pracy.. Napisałem "byc może" bo: 1. nie jestem pewien skuteczności oczyszczenia w ten sposób 2. a przede wszystkim nie wiem, czy bez demontazu mozliwe byłoby prawidłowe naoliwienie wszystkich punktów, które tego wymagają. Na te pytania moze tylko praktyk odpowiedzić i o taką opinię własnie proszę.
  6. Ale czad :shock: WLeningradach OIDP stosowano mechanizmy z b. eleganckim szlfem genewskim, nie wiem, czy we wszystkich. Zegarek bardzo mi się podoba, tylko trudno taką tarczę doprowadzić do porządku.
  7. Czy cały korpus był wykonany ze stali szlachetnej i koronka zakręcana?
  8. Nie rosjanka tylko sowietka, a to duża różnica. Te dzisiajsze rosjanki są o wiele gorsze niż stare sowietki.(...) Święta prawda, panie Dzieju,- za sowietów u młodych Sowietek coś tam mogłem zwojować, a teraz młode Rosjanki ani na mnie spojrzą ..
  9. Muszę się zebrac i zrobic zdjęcia moich ostatnich nabytków. A odbiło mi ostatnio i w tydzien 16 szt kupiłem :shock: (m.in. wołna, sportiwnyj, wostok, amfibia, blonex, poljot z alarmem, rakiety, polioty, cornaviny, zarie i sławy) To trzeba leczyć :!: :wink:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.