Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

pg

Użytkownik
  • Content Count

    617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pg

  1. Przecież jest to werk, jak to na nim napisano, który z produktami Zenitha nie ma nic wspólnego, ma wyraźną sygnaturę Zodiaca i jego (a także Clebara) amerykańskie oznaczenie importowe. Zodiac z Zenithem nie miał wiele wspólnego, może oprócz 1 literki w nazwie i tego, że w pewnym okresie należał wraz z Zenithem do nielicznej grupy firm produkujących zegarki z częstotliwością pracy 36 tys wychyleń/godz. , ale i to były odmienne konstrukcje.
  2. Pierwszy pomysł, jaki mi do głowy przyszedł, z racji tak wyrafinowanej regulacji mechanizmu, to że skrót R.R. oznacza "Rail Road", czyli amerykańskie oznaczenie zegarków wypełniających podobne (z grubsza) wymagania jak dla certyfikowanych chronometrów, z tą może różnicą, że certyfikacji chronometrów dokonuje wyznaczona instytucja (np. obserwatorium astronomiczne w Neuchatel) niezależna od producentów, podczas gdy OIW oznaczenie zegarka "Rail Road" nanosi na swoją odpowiedzialność producent na podstawie swoich własnych pomiarów ( i sumienia;-). Ale... jest jednak pewna zagwozdka,- podczas gdy w celu nadania oznaczenia "chronometr" bada się wyłącznie sam mechanizm , a nie gotowy, skończony zegarek, to wymagania, jakie musi spełniać zegarek kategorii "Rail Road" odnoszą się też m.in. do wyglądu jego tarczy, a konkretnie muszą tam być podane godziny w formie cyfr arabskich. A w tym Zenicie tego nie ma. Pewno dlatego to oznaczenie R.R. jest tylko na werku, a nie na całym zegarku, ale to oznacza, że jest to całkowicie nieformalny wymysł Zenitha, bo nie ma "rail-roadowskich" norm na jedynie sam, goły mechanizm.
  3. Właśnie teraz dobiegła właśnie końca aukcja na e-Bay'u podobnego Zenitha z kalibrem 12 pochodzącego z, niespodzianka!!,...Albanii.
  4. No, to trochę tłumaczy tak wysoką cenę,- hardlex jest zdecydowanie twardszy od "normalnego", mineralnego szkiełka, choć i tak MSZ cena b. wysoka. Pocieszyć się tylko można, że to, co trudniej się poleruje też trudniej ulega zadrapaniom
  5. Owszem, pan jest sympatyczny. Ale wzrost ceny za usługę o ok. 330% w ciągu relatywnie krótkiego czasu trudno tym usprawiedliwić!! No, chyba że szkiełko jest z niestandardowego materiału.
  6. Moim zdaniem końcowe polerowanie pastą do zębów doskonale zdaje egzamin jedynie w przypadku szkiełka PLASTIKOWEGO!! Szkła mineralnego (tj. "normalnego") taka pasta "nie ruszy", bo jest ono przecież twardsze od kredy, a przecież to ona stanowi element ścieralny w paście do zębów.
  7. Warto zauważyć, że ten mechanizm to jeden z niewielu werków używanych w Zenith'ach, który NIE jest jego własna konstrukcją;- ten werk (a także jego wersja z ręcznym naciągiem) to jest rozwiązanie Movado.
  8. A ja jednak raczej zdecydowałbym się na odnowienie tarczy, choc to oczywiscie kwestia indywidualnego gustu i "ideologii";-) Przy okazji, -dlaczego zazwyczaj, i to niezależnie od marki zegarka, granatowe tarcze wykazują ponadprzeciętną skłonność od odpryskiwania , łuszczenia się itp., podobnie do tego, co spotkało prezentowanego tu Zenitha? Tak jest! - MZ generalnie Zenithy to zdecydowanie ponadprzeciętnie solidne zegarki!
  9. Dla porządku przypominam, że Movado było owym " siostrzanym brandem Zenitha" jedynie w latach 1969- 1984 wchodzac w skład jednego holdingu (zresztą razem z tańszą Mondią). W zegarkach sprzedawanych w USA pod firmą Movado stosowano wtedy m.in. zenithowskie kalibry 3019 ("El Primero"), jak również 25xx, podczas gdy Zenith w swoich zegarkach stosował opracowane przez Movado szybkobieżne (36000) kal. 405 i 408.
  10. Oczywiście nie tak znana jak np. Omega;-), ale też nie nieznana... Firma powstała w Niemczech, w Pforzheim w 1923 r. , a w 1924 r. nastąpiła rejestracja marki. Początkowo składano tam zegarki z podzespołów sprowadzanych ze Szwajcarii, pod marką ARCTOS zaczęto produkować zegarki od 1931 r. Już rok później produkcja osiągnęła poziom 320 zegarków dziennie, co ciekawe głównie w złotych kopertach, własnej produkcji. Pojawiły się też niemieckie mechanizmy w związku z nabyciem przez właścicieli marki ARCTOS znacznych udziałów w firmie produkującej werki, tj w "UROFA -Glashütte AG". Od 1943 zegarki Arctos produkowało już 900 pracowników, aż do 23.02.1945 kiedy w ciągu 20-minutowego bombardowania zakłady te zamieniono w rumowisko gruzu. Po wojnie zakłady odbudowano i znów zaczęto produkcję zegarków, niektóre nawet wybijały się ponad przeciętność, jak np. model "ARCTOS- Horometer" z 1956, czy linia zegarków Arctos Elite, które miały konkurowac ze szwajcarskimi zegarkami średniej, a nawet wyższej klasy. W 1971 to Arctos zaprezentował pierwszy zegarek kwarcowy niemieckiej konstrukcji. W 1982 r. chronografy Arctos zostały wybrane jako standardowe wyposażenie niemieckich pilotów i dowódców okrętów podwodnych, spełniając wymogi NATO i Bundeswehry. W 1994 firma zakończyła działalność. 10 lat później, pod nowym kierownictwem i właścicielem firma wznowiła produkcję, głownie zegarków wojskowych, często niebanalnych: http://www.arctos.info/bilder/Uhren/sekm3.jpg http://www.arctos.info/bilder/Uhren/gpw1.jpg
  11. Gratuluję! posiadania chronografów z jedną z bardziej interesujących konstrukcji mechanizmu. To są automaty (choc wahnika nie widać), z mikrorotorem schowanym pod mostkiem, -wspólna konstrukcja OIDP Breitlinga, Heuera, Burena (później wykupionego przez hamiltona) i Dubois-Depraz
  12. Np. na eBay'u można kupić często w rozsądnych cenach szkiełaka sygnowane znaczkiem Omegi. Czy sa one oryginalne?- wątpię, ale najlepszy ekspert nie odróżni ich od oryginału. PS. A i ja się pochwalę,-oto, w tłumie innych Omeg i moja Dynamic:
  13. Tego problemu zupełnie nie rozumiem! - wszak na dołączonym nie gdzie indziej jak w Twoim poscie wyżej widocznym zdjęciu mechanizmu "jak byk" widać wypisany czytelnie jego model, tj."28-10". Jest to mechanizm własnej konstrukcji Certiny z lat 60, cieszący się OIDW dobrą opinią solidnego i niezawodnego
  14. Czyli wszędzie już dotarła "moda" na zawyżanie cen usług,- niedawno cenę za konserwację takiego prostego (bez automatu) mechanizmu mozna było utargowac do 50 zł, że juz nie wspomnę, iż szkiełko w hurtowni kosztuje ...0,90 do 1,50 zł. To zreszta nic w porównaniu z teleskopami,- kosztuje ten drobiazg najczesciej 5 gr, u "mistrza" wymiana 8-12 zł.... Warto nauczyc się takich prościutkich czynnosci obsługowych jak np własnie wymiana teleskopów, szkiełka ( i jego polerowanie) itp,- mała rzecz, a jak cieszy no i, jak widać, znaczna oszczędność. A fachowcom pozostawić czynności wymagające wiedzy i wprawy.
  15. Skoro zegarek leżał długo w szufladzie to należy zanieść go do zegarmistrza w celu oczyszczenia i nasmarowania, tym bardziej że mechanizm woła już o pomoc (tj. staje)! Nie stracisz zapewne majatku, bo mechanizm istotnie jest prosty i z konserwacja fachowiec nie powinien mieć najmniejszego kłopotu, a eksploatacja zegarka bez niej może go zniszczyć. Twój post potwierdza stare powiedzenie, że "de gustibus non disputandum est" ;-) - ja nigdy nie wpadłbym na to, że rysa na szkiełku zegarka dodaje uroku 8-) Gdybyś jednak zmienił zdanie to 10-15 min z papierem ściernym klasy 1000, a potem 2000, zakończone odrobiną pasty do zębów z łatwością usuwa taki "urok"!
  16. Łatwiej byłoby nam pomóc, jeslibyś pokazał mechanizm zegarka, albo przynajmniej podał jego producenta i model. Generalnie znam uzywane przez różnych producentów 4 metody szybkiej zmiany daty:- 1. odpowiednio kręcąc koronką w jej 2-im położeniu (jeśli są 3 położenia) 2."pompując" koronką 3. wyciagając maksymalnie koronkę (tj przeciwieństwo pompowania) 4.cofając wskazówkami od po godz 3 do przed godz 9.
  17. Oczywiście każdą tarczę można oddać do renowacji, -konstytucja tego nie zabrania;-). Inna rzecz, czy w niektórych przypadkach ma to sens... Czasem skórka nie warta byłaby wyprawki, albo u danego mistrza szansa na akceptowalny wynik jest niewielka. Często lepiej upolowac tarczę np. z przekładki Nie bardzo rozumiem to pytanie, -czy spodziewasz się, ze wraz ze wzrostem stopnia skomplikowania tarczy koszt jej odtworzenia spada?;-) Jasne jest, ze jak wszedzie to co rzadziej występuje, nie jest typowe, wymaga większego nakładu pracy, czasu itd bedzie więcej kosztować. A górną granicą jest ..wytrzymałość klienta;-) Jak pisałem w wielu wypadkach lepszą i tansza alternatywą renowacji tarczy jest upolowanie jej zamiennika.
  18. Firma Vulcain szczyci sie przede wszystkim: 1.tym, ze jej zegarki nosiło 4-ech prezydentów USA 2.swoim modelem Cricket, który był prawdopodobnie pierwszym udanym, funkcjonalnym zegarkiem naręcznym z funkcją alarmu. Firma ta w okresie "kryzysu kwarcowego" wchodziła w skład grupy MSR, ale ostatecznie jednak upadła, ale po latach odżyła (w kazdym razem marka "Vulcain", którą odkupił kilka lat temu nowy inwestor (z żoną Tajką) i obecnie wypuszcza nowe zegarki celujac w średnio-wyższą grupę cenową. Reszta informacji jest w duzej ilości do odszukania np. w sieci. Zegarek jest ładny, wart noszenia, choc ostrożnego, bo nie ma systemu antywstrząsowego, co datuje go na lata 50-te lub (zapewne) jeszcze wcześniejsze.
  19. Podobno dobrze, szczególnie gdy koperta (generalnie jakiś przedmiot), wpływa na szybkie wytworzenie patyny położenie obok przekrojonego...jajka na twardo http://zegarkiclub.pl/forum/public/style_emoticons/default/rolleyes.gif, co tłumaczę sobie oddziaływaniem tlenków siarki.
  20. A jednak coś nt. samoregulacji znalazłem- wprawdzie nie odnośnik do konkretnego Benrusa, ale opis takiego opatentowanego samoregulujacego mechanizmu: http://museum.nist.gov/exhibits/rabinow/exhibits/clocks.html
  21. Przyznam, że przed napisaniem swojego postu na ten temat próbowałem odszukać ten dośc długi post w którymś z portali zegarkowych nt. owego mechanizmu. Dowiedziałem się o jego istnieniu z linku do jego opisu zamieszczonego w opisie aukcji takiego zegarka na eBay,u, którą niestety przegrałem. Co do regulacji to właśnie OIDP polegała ona na nieznacznym zmienianiu długości włosa przy przestawianiu wskazówek. Wbrew temu co piszesz czysto teoretycznie MZ ma to jakiś sens, bo w zasadzie, przy normalnej eksploatacji zegarka raczej rzadko przestawia się wskazówki poza koniecznością regulacji zegarka, pomijając podróże po różnych strefach czasowych i zmianę czasu z letniego na zimowy, ale w czasie gdy ten zegarek produkowano w USA chyba takich zmian nie było. Jednakże najwidoczniej ten mechanizm nie okazał się praktyczny, bo wynalazek, jak wiele mu podobnych, zniknął z rynku. W każdym razie ciekawostka i zdaje się wielu z posiadaczy tych Benrusów może nawet nie wiedzieć, ze mają taka ciekawostkę;- stąd moje pytanie o model, żebym wiedział czego szukać.
  22. Czytałem o tym zegarku i oglądałem foto owego Benrusa na jakimś chyba niemieckim portalu zegarkowym, a także próbowałem go kupić na eBay'u niestety kilka lat temu. O ile dobrze pamiętam "patent" w uproszczeniu polegał na tym, że jeśli regulowałeś (wyrównywałeś) np. opóźnienie zegarka to jednocześnie miało miejsce nieznaczne przyspieszenie jego chodu. I podobnie (a właściwie odwrotnie) w przypadku cofania wskazówek. Zastrzegam, ze czytałem o tym sporo lat temu, więc mogę coś niedokładnie pamiętać, skąd właśnie było moje pytanie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.