Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pg

  1. stary numer Stary numer i nie tylko polski. Ostatnio sporo kupuję w świecie na eBay'u, - np. upolowałem ładny, mechaniczny, stalowy chronometr Swatcha za całego 1,- Euro! -jak sie łatwo domyslec nikt inny nie licytował. Sprzedający, -Italiano, który na stronie przedmiotu podawał cenę wysyłki 15,-Euro, a w korespondencji, gdy wskazałem mu, ze poczta włoska ma miedzynarodowe listy wartościowe w cenie OIDP 4, 55 Euro potwierrdził, że oczywiscie cenę przesyłki obnizy odpowiednio. Po zakończeniu aukcji przesyła mi nasz miły Włoch fakturę, a tam zegarek 1,-Euro, a transport ...drobne 30,-Euro :shock: !. Wiadomo, chce sobie niziutką cenę odbić. Ale...dlaczego moim kosztem :?: :roll: Oczywiście odpisałem mu, ze nie akceptuję tego, przypomniałem poprzednią korespondencje,- Italiano na to zapomniał wszystkich języków, tylko odpisuje po włosku: dawaj 31,-Euro! Najgorsze w tym, ze uruchomił od razu procedurę "nabywca odmawia zapłaty", a przy tym nabywca praktycznie pozbawiony jest obrony i nawet negatywa wystawić takiemu cwaniakowi nie może :cry: A wiec pewno dostane 2-go negatywa. Przy okazji -pierwszy negatyw dostalem od Angola, któremu tez odmówiłem zapłaty, bo w opisie zegarka (Longinesa, a więc, jak łatwo się domysleć, nie chodziło o 2 funty) podawał, ze obudowa jest ze złota, a po zakończeniu aukcji, dopiero na fakturze napisał, ze jest tylko Gold-Filled, czyli pokryta złotem. Gdy odmówiłem sfinalizowania tej transakcji obsypał mnie wyzwiskami (dosłownie!!) i dał negatywa, ze odmówiłem zapłaty. Pisanie z reklamacją do eBay'a mija się z celem, - oni calkowicie umywają rece. Ogólnie odnosze wrażenie, że nasi sprzedawcy na Allegro sa uczciwsi !! Moze to tez dlatego, ze przeciętna cena kupowanych przeze mnie na eBay zegarków jest średnio kilkanaście razy wyższa niz kupowanych w Polsce.W kazdym razie tam naprawde trzeba byc czujnym!! Chociaz zdarzają się też dziwne przypadki,- otóz wylicytowałem równiez złotego tym razem Roamera w Niemczech, a więc swoje kosztował. :wink: Niestety sprzedawca nie podał ceny przesyłki,- monitowałem go o to wielokrotnie! Zadnego odzewu. A wiec oczywiscie nie zrobiłem przelewu,- nie znałem ostatecznej kwoty i w koncu machnąłem na to ręką i pojechałem w góry na narty. Po powrocie w skrzynce znalazłem stare awizo, pechowo akurat termin odbioru nieznanej przesyłki minął.. Po pewnym czasie wysłałem, dla porzadku, ostateczne wezwanie do sprzedawcy podając swój telefon,.. no i na drugi dzień dzwoni do mnie z Hannoweru starszy pan, bardzo rozżalony, że zegarek wrócił do niego, a on musiał DHL-owi 21.60 Euro zapłacić.. Pytam go więc, dlaczego na maile nie odpowiadał, a on na to, że nie zna się na komputerach, nie umie wysyłac maili, a zegarek pomógł mu wystawic wnuk :wink: Niestety, drugi raz juz mi tego zegarka nie wysłał, a i ja, szczerze mówiąc, nie bardzo miałem ochote w tej sytuacji mu pieniądze wysyłac, bo wyraźnie miał zamiar skasowac mnie podwójnie za transport, tj. równiez za pierwszą przesyłkę :wink:
  2. Nie mogę się z taka pozytywna opinią zgodzic po tym, jak sprzedał mi zegarek, w którym werk przymocowany był do obudowy klejem 'kropelka", a gdy w zwiazku z tym dałem mu nawet nie negatywa, ale neutrala, to jak dziecko zrobił mi blokadę na zakupy :wink:
  3. A trzymajac sie zasadniczego tematu własnie dzis kupiłem takie oto Lanco z lat 60-tych, z originalnym kalibrem 1103. Kupiłem go z sympatii dla marki,( u nas wg mnie niedocenianej), bo tej marki był mój pierwszy szwajcarski zegarek kupiony za równowartość 2 pensji asystenckich w Jubilerze za bardzo wczesnego Gierka I nie był to wówczas wcale złoty zegarek :wink:
  4. Przy okazji, jak wspominałem równiez i mnie przy zakupie Vulcaina probowano wciasnac , jak podejrzewam, składaka. Gdy sprzedawcę o tych moich podejrzeniach poinformowałem oczywiście zaprzeczył! Ale... i to może się PT Kolegom przydac, -gdy poinformowałem go, ze będe prosic w takim razie o konsultacje w sprawie autentyczności FHS (czyli Verbund der Schweizerischen Uhrenindustrie FH) to az smieszne, w przeciągu dosłownie 2 minut dostalem maila, ze proponuje zwrot pieniędzy i kancelacje transakcji. Poniewaz w Szwajcarii przemysł zegarkowy to 2-ga swięta krowa (po bankach) ci półlegalni i szarzy sprzedawcy boją się jak ognia wpływów poteznej FHS, bo prawo ten przemysł mocno chroni!
  5. Cóz, pozostaje zatem tylko zastanowic sie nad polityka p. Alfreda S. w zakresie nazewnictwa :wink: W Twoim powyzszym przykładzie występuja istotnie tylko odmiany, bo szlif, czy nawet ilośc kamieni to tylko odmiana kalibra. Zgodzisz sie chyba jednak, ze pomijajac roznice w ilości kamieni( bo to stosunkowo najmniej istotne) to oba wczesniej rozpatrywane werki,- Dogmy i mój róznia się sporo w zakresie "topologii". maja inne kształty mostków, a nawet wprost oczywiste inne rozwiazania konstrukcyjne (półmostki w miejsce mostków). Co więc jest potrzebne, aby powstał juz inny typ , a nie tylko odmiana? Oczywiscie , odpowiedx jest umowna, np. ETA zdaje się prowadzić wyraxniejsza polityke i przy wprowadzaniu zmian, nawet relatywnie nieznacznych zmienia numerację mechanizmu., albo przynajmniej ją uzupełnia numerem wersji.
  6. Mój przyjaciel, który mieszka w tym kraju prawie od 40 lat rozpala swoich współpracowników do czerwoności (a może sobie pozwolic, bo to jego podwładni) twierdzac, że dlatego tam tyle banków powstało, bo ludzie uznawali, ze taki pastuch, co owce po halach gania i tylko kozi ser zajada musi byc uczciwy, bo zaden lepszy pomysł mu do głowy nie jest w stanie przyjść .- widac nie do konca miał rację, -mój sprzedawca od Vulcaina to tez Szwajcar :shock: Mimo to zalecam ostrożnośc,- najgorzej, jak się człowiek napali i sam sobie wmawia , ze to musi byc wszystko tak jak w opisie, bo chciałoby się kupic okazyjnie taki piękny zegarek :wink: :!: No i przekonujemy się, że pracownicy przez 40 lat trzymali te nowiutkie werki, akurat aby nam je niedrogo (względnie :!: ) sprzedac... :wink: A co Twojego Blancpain'a,- czy mimo wszystko zrobiłes dobry interes? - jak wszysko (prawie) zalezy od pieniędzy, czyli od tego, ile zapłaciłeś. Jesli cena odzwierciedlała wiadome usterki zegarka to OK.
  7. Wociu, zupełnie nie rozumiem Twojego postu :!: Werk w Twojej Dodmie, oprócz tego, ze nawet na pierwszy rzut oka rózni się od pokazywanego przeze mnie (inne kształty elementów konstrukcyjnych, półmostk iitp) to ma 15 kamieni. Tymczasem mój ma 17. A więc moim zdaniem trudno uznac, ze te 2 porównywane werki to tylko odmiany tego samego Wehrmachtswerku AS 1130. Zreszta na podawnym przez Ciebie linku pokazany jest jako Wehrmachtswerk AS 1130 mechanizm identyczny do mojego. Co więcej napisano tam, ze werk ten występował w wersji 17 i 21 (co jest dla mnie skądinad niespodzianka) komieniowej. Nie pokazano tam jednak odmiany mechanizmu nawet zblizonej do Twojej, nie wymieniono też wersji 15 kamieniowej. Czy opierasz swoje zdanie na tym, że na Twoim werku Dogmy jest gmerk Alfreda Schilda i oznaczenie 1130?
  8. To musi byc albo pomyłka, albo tkwi w tym jakis haczyk. AS 1130 to jest własnie słynny (bo uzywany w wielu wyrobach) werk Alfreda Schilda zwany popularnie Wermachtawerk (bo stosowany w zegarkach zamawianych przez armie wielu krajów, w tym szwajcarska i niemiecką) Jest to werk 17 kamieniowy iwygladający inaczej. Zamieszczę tu werk z mojej Vinety (prosze nie przekrecac nazwy :!: :wink: ), w"podkreconym" wykonczeniu, bo polerowany i regulacja w 3 połozeniach. Ale jego konstrukcja jest oczywiście taka sama, jak standartowego. Widac od razu, ze rózni się od tego w Dogmie. A więc zagadka.
  9. W przypadku rzeczy małych lub precyzyjnych tak bywało - oznaczenie nie jest wprost numerem ewidencyjnym. Na rzeczach "niskocennych" dla wojska producenci wybijali WP w owalu.. Ale tu powstaje pytanie, czym tu to oznaczenie miałoby być;- z jednej strony numer czasem powtarza się, więc nie jest to nr inwentaryzacyjny, z drugiej jednak najczęściej jednak rózni się, więc nie okresla, hm, typu, czy grupy?? Totez ja taz tego kategorycznie nie twierdzę;- uważam tylko, ze jest niezwykle wiele poszlak wskazujących na mistyfikację. Ale tylko poszlak.. J.
  10. Wojtek > Na pewno lepsze do łożysk i wychwytu niż 9040. Ja sugerujac 9010 opierałem sie wyłącznie na : 1.dokumentacji ETA wskazująca własnie ten gatunek do smarowania większości swoich mechanizmów (z tym, ze oni sa po szwajcarsku pedantyczni i dowychwytu jeszczeczegoś innego uzywają) 2.zaleceniom Moebiusa wskazującym ten gatunek syntetyka do smarowania precyzyjnych małych kalibrów 3. rozmowach z kilkoma dobrymi zegarmistrzami. Sam z siebie nic nie smiałbym nawet sugerować. I tak zamierzam na Pobiedach wypróbowac Mobila, albo Castrola 0W50!!:-) I pisze to całkiem powaznie, bo nie moge znaleźć powodu, dla którego miałoby to zegarkowi zaszkodzić. Olej do zegarków, tak jak ja to rozumiem, powinien: 1. miec odpowiednia lepkośc ;- sprawdziłem, te gatunki maja lepkośc odpowiadająca właśnie Moebiusowi 9010 i to w szerokim zakresie temperatur 2. nie byc agresywny chemicznie;- skoro oleje samochodowe nie atakuja metalu w wysokich temperaturach to i zegarkowi w niskich nic nie powinny zrobić 3. nie rozpływac się zbytnio;- tu może byc problem, bo oleje samochodowe maja smarowac przy tarciu dynamicznym, a zegarkowe statycznym głównie. Ale kąt rozpływu (nie znam polskiego terminu, bo czytałem na ten temat wyłącznie w rozmaitej obcojezycznej literaturze), czyli kąt krawędzi kropli oleju na płaskim, gładkim metalu zwiazany jest (chyba???) z lepkością, więc i tu nie powinno byc problemu. Może Kol. Misinek jakos to skomentuje.. Kilkakrotnie we wskazówkach dla podobnych do nas amatorów czytałem zalecenie, aby istotnie nie wyjmować sprężyny z bębna tylko całość (z bębnem) umyć, a potem wpuścic tam trochę D-5 (oficjalnie) albo syntetyka do skrzyń biegów i nadmiar wytrzeć papierem zegarmistrzowskim (czyli papierowymm recznikiem nie prószacym papierem) (...)
  11. Do przedstawianych przeze mnie wczesniej przesłanek wskazujacych MSZ na to, ze tylko mistyfikacją sprytnych składaczy jest informacja, iż odbiorcą oznaczanych (i obecnie podejrzanie licznych!) Blancpainów pojawiajacych się na eBay'u miałaby byc rzekomo polska MW dodam, że 1.nieprawdopodobne jest, aby odbiorca wojskowy zlecał Szwajcarom nanoszenie numeru ewidencyjnego. A tak musiałoby byc, skoro sa to, jak jest podawane, zegarki nieodebrane przez Polaków. 2.gdyby to miało jednak miejsce sadze, ze nie byłoby to wykonywane tak niechlujnie, jak w wypadku niektórych egzemplarzy ma to miejsce 3.gdyby przejąc, że numery nanoszono juz u ostatecznego odbiorcy, w jednostkach to z kolei b. mało prawdopodobne jest aby nagle wypłyneły i to nieuzywane takie ich ilości. 4. w żadnym wypadku nie powtarzałyby się te numery (a z tym spotykałem się) Jesli chodzi o oznaczenia na dekielku to nie wykluczałbym tego co do zasady, bo z takimi przypadkami spotkałem sie w wypadku poczciwych Amfibii. Spotykałem się tez i z oznaczeniami na kopercie. PHZ Pezetel
  12. Od zegarmistrza :?: :!: ,-- dlaczego :?: przeciez tak ładnie sam czyscisz i konserwujesz ( bez ironii :!: ) Co najwyżej mógłbym Ci zasugerowac stosowanie Moebiusa 9010,- bardziej uniwersalny i wolniej starzeje sięod tego, który który używałes w opisywanym czyszczeniu, a do spręzyn syntetyk samochodowy do skrzyni biegów,- b. wielu zegarmistrzów to robi, opisywane tez jest to w sieci, a i parametry w zasadzie takie same jak w D-5. A zegarki b.ładne, -cieszy mnie, ze nie ja jeden kupuje mało znane, nieistniejace juz często marki, ładnie zrobione, solidne i niedrogie. A Dogma (rasowa) pewno z Wehrmachtwerkiem?
  13. A, faktycznie,..cofnałem się :wink: Ale tez uzupełniłem moje rozeznanie, które rozpoczałem jakis miesiąc temu, gdy rozważałem licytowanie takiego "polskiego" Blancpain'a. Jestem teraz z 99,9% pewnością przekonany, że legenda o przeznaczeniu tych zegarków dla polskiej MW jest bajką wymyslonych przez znajacych się na rzeczy składaczy,która uwierzytelnić ma ich i pomóc w sprzedażyskładaków, byc może w duzej części robionych z oryginalnych części (choć tu wcale nie ma żadnej pewności). Na marginesie: 1. mozna obecnie (tak jak i od kilku miesięcy, praktycznie bez przerwy) kupic na niemieckim eBay'u az 6 szt tych rzekomo "polskich" Blancpain'ów,- szalenie dziwny wysyp przeciez dośc rzadkiego zegarka! 2.Warto zapoznac się z opisem wyjątkowo uczciwego eBaisty na http://cgi.ebay.com/Vintage-Blancpain-Fift...ViewItemZegarek wprawdzie bez tych oznaczeń MW (bo duzo wczesniejszy ma dekielek), ale czy nie mozna wniosków i z tego pewnych wyciągnąć. A poza tym, szczególnie dla kogoś, kto tak jak ja w latach 70-tych też w handlu zagranicznym siedział (i miał z armia do czynienia) ta legenda i oznaczenia inwentaryzacyjne wjskowe na zegarkach będących jeszcze w posiadaniu zachodniego producenta,- to się zupełnie kupy nie trzyma!
  14. Moje 2 nowe nabytki opisane oddzielnie, wiec podaje linki, aby postów nie dublować: http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic.php?t=11820 oraz http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic.php?t=11735 Muszę sie pochwealic, ze ta ostatnie marka w klubowym pojedynku wygrała w Omegą.. A wracając do kupionego przez klod100 Blanncpain'a,- przymierzałem się poważnie, poniewaz zachwalano go tam jako model zamówiony przez nurków naszej Marynarki Wojennej, do zakupu podobnego (czy identycznego) zegarka oferowanego na ebay-u. Swoimi kanałami sprawdziłem, że w ostatnich 30 lat takie zamówienie ani nie było składane, ani nawet negocjowane. Za PRL-u uzywano Amfibii, teraz jest mieszanka z przewagą Seiko. MW na deklu , ktore wprowadzic mogło w błąd uzywane jest przez Breitlinga do oznaczania numeru referencyjnego modelu zegarka. Prosze zauwazyc, ze WSZYSTKIE 6 szt !! dziś oferowanych Blancpain'ów tego modelu na niemieckim eBay'u maja oznaczenie na deklu MW, z tym ,ze MW 7005 pojawia się dwukrotnie . Przykro mi, jesli te informacje mogły Kol. klod100 rozczarować, ale chyba lepiej znac prawdę..
  15. To chyba ten, który na ebayu oferowano jako rzekomo przeznaczony dla polskiej marynarki Wojennej..pewno dlatego, ze literki mW na dekielku?
  16. 1 dziekuje za info! .No tak, ale to zegarek do naprawy i to chyba , jak p. Jerzy mówił, dość kosztownej.. 2.przy okazji,- czy do mycia zegarków (np. sporzadzania roztworu) mozna uzyć zamiast wody destylowanej wode zdemineralizowaną, a zamiast mydła (wystepujacego w starych recepturach) jakiegoś delikatnego detergentu? 3.wspominałem tam o moich nowych, dość egzotycznych zakupach,- jesliś ciekawy, to oba (Vulcain i Technos) pokazałem tu http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic.php?t=11820 oraz tu http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic.php?t=11735
  17. Kontynuujac temat dziwnnych obyczajów wystawiajacych jest taki allegrowicz z hrabiowskim nickiem :-) specjalizujący się przede wszystkim w polskich zegarkach, ale miewa tez interesujące rosyjski. Doswiadczony, z ponad 1,5 tys. transakcji na koncie. Kupiłem u niego Blonexa, zniszczony, no trudno, widziały galy co brały na zdjęciu, trzeba było nie miec złudnych nadziei.. Ale kiedy sprzedał mi łucza z brakujacymi srubkkami mocujacymi do obudowy, "za to" przyklejony do niej klejem "kropelka" zbiesiłem się i dałem nawet chyba nie negatywa, ale neutrala. No i mail z wyzwiskami, oraz... blokada w aukcjach jego zegarków :wink:
  18. Cóz, wocio 19 jest lepszym ode mnie specem :wink: ,- pewno ma rację! Ja po dokładniejszy przyjrzeniu się z domysłu Wołny wycofuję się,- to istotnie może byc damski zegarek sądząc po proporcjach między rozmiarem koronki o korpusu.
  19. Pochwal się jeszcze, czym tak pieknie oczyściłes tarczę :!: (to chyba Wołna :?: )
  20. A prezydęta w sadzawce se narysuj Są cztery metody: - delficka, czyli ustalić kąt na "czuja" (trzeba byc gotowym na dużą liczbę iteracji), - podlaska, czyli uznać że dobrze jest jak jest i iść na piwo, - warsiaska, czyli szybko sprzedać kulejący zegarek, cały czas głośno gadając, by klient się nie tropnął, - książkowa, czyli jedno ramie kąta od czopa przez klocek, drugie od czopa przez oś kotwicy. Potem ze zdjętego balansu odkładamy kąt między ramionami od czopa do klocka i do palca przerzutowego. I zaraz "jasno widać" Chyba nic nie popiórcyłem? J. W tych pierwszych 3 metodach nic nie popiórcyłes na pewno :wink: Natomiast w czwartej trudno powiedziec, bo za mądry ten opis jest na mój słaby umysł :shock: -jaki klocek, czy to jest kamień na osi balansu? ? Kąt od czopa (domyslam sie, ze osi balansu) do osi kotwicy to rozumiem. Ale jesli moje powyzsze przypuszczenie jest rafne, to ten kat powinien wynosic (idealnie) własnie zero :?: :?
  21. Dziękuję za szybka poradę :!: Jeszcze jednp pytanie z tym tematem związane,- jak napewno wiesz zalecane jest aby kamień na osi balansowej, gdy balans jest w spoczynku znajdował się pośrodku skrajnych połozeń kotwicy. Jak to osiągasz juz z zamontowanym włosem, który wówczas sobie sam niejako "wymusza" neutralne połozenie balansa, niekoniecznie optymalne:?:
  22. Ceny za oba zegark, tj wostok i kirowskij, są wg mnie szalone! Ale musze je pokazac żonie, zeby przestała marudzić, ze w ostatnie 2 miesiące ok 70 szt sowieckiego złomu (jej słowa :wink: ) kupiłem... Przy okazji,- jeden z moich GP jest nieomal identyczny jak ten Kirowskij,- ciekawe, jaką cenę osiągnąłby??
  23. małe, konkretne pytanie;- czy wstawiając spowrotem balans najpierw wstawić włos do zamka i szczeliny regulatora w pólmostku, czy tez najpierw wstaic balans, przykryć go półmostkie, a dopiero potem mocować włos? PS.Pieruńsko to trudne, szczególnie, ze zacząłem przypadkowo od małego mechanizmu zarii.
  24. Ja, jako czowiek podejrzliwy, myślę, ze to są ułozone aukcje na naiwnych. Ani te zegarki nie wybijaja się w jakis szczególny sposób, -podobnej jakości bywaja dość często i sprzedawane sa po drastycznie nizszych cenach, ani tez nie są to specjalnie rzadkie edycje. A wiec sadzę, ze jest to po prostu polowanie na jelenia, i to z nagonką.. To napisawszy zauważę na marginesie, ze uważam mechanizmy Rakiety Iszczególnie w wykonaniu z lat 60-tych) za całkiem wysokiej klasy, po słynnym kalibrze 2809 bodaj za najlepsze jakosciowo z sowieckich/rosyjskich. Ale może to mój sentyment do ówczesnego Leningradu/Petersburga przemawia, który jest bez watpienia pięknym, bodaj jedynym rosyjskim europejskim miastem, bardzo rózniącym się pd azjatyckiej Moskwy..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.