Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pg

  1. pg

    Nasze chronografy vintage

    Na jakim kalibrze jest to cudo? PS. Prośba o nadsyłających posty,- pokazujcie Koledzy także mechanizmy Waszych zegarków bo przecież wiem, ze jako zegarkomaniacy po nadejściu nowego nabytku i tak sprawdzacie, co jest w środku i w jakim stanie..
  2. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    Więcej, - Gruen produkował tez repetiery, chronografy, które kosztowały wtedy nawet ok 700 USD, czyli na "dzisiejsze" pieniądze ok 20 tys. USD! I nie były to zegarki biżuteryjne, których cene podbijają np. brylantuy. Dość dawno temu zainteresowałem się Gruenem i nawet napisałem dłuższa wypowiedź w KMZiZ na temat jego historii,- OIDP związki Gruena z Alpiną polegały z grubsza na tym, ze Jean Aegler produkował niektóre mechanizmy dla zarówno Gruena jak i Rolexa w fabryce w Biel będącej wspólna własnością tych firm. Gruen zresztą miał udziały w przedsięwzięciach Aeglera i sprzedał je dopiero w 1930r. Aegler głównie działał pod firma Alpina, bywał jej prezesem i członkiem zarządu. Zegarki sygnowane Alpina Gruen ( i odwrotnie) zdarzają się od czasu do czasu na rynku. Moim zdaniem zegarek sygnowany Gruen, szczególnie Gruen Precision, do tego np z rezerwą chodu, albo tzw "Night & Day" jest szansą na relatywnie niedrogi zakup bardzo przyzwoitego zegarka vintage z całkiem zaszczytną i interesującą historią. Interesująco i wyczerpująco opisano historię Gruena z ciekawymi ilustracjami jego zegarków np. tutaj: http://www.pixelp.com/gruen/1929.html A tutaj: http://watch-wiki.org/index.php?title=Alpina-Gruen_Tecno znaleźc można kilka innych zegarków AlpinaGruen
  3. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nie mogę się z tym zgodzić, - choć konstrukcja obu tych werków jest identyczna to różnią się one nie tylko nalepką, ale i jakością wielu podzespołów, jak i precyzją wykonania. Podzespoły do Omegi były specjalnie dobierane ze ściślejszymi tolerancjami, a ponadtoTissotów, co osobiście widziałem (oczywiście nie pamiętam, czy widziałem te ok 40 lat temu montaż akurat modeli 1481/2481, ale była to ogólna zasada stosowana w produkcji w tym samym zakładzie werków do Omeg i Tissotów).
  4. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nic dziwnego, ze pokazany werk podobny jest do mechanizmu A.Schilda, bo ten mechanizm,a własciwie mechanizmy, bazował właśnie na konstrukcji AS. A dlaczego napisałem w pluralu "mechanizmy"?- otóż (i to wyjaśnia podobieństwo do werku Eberhardta) utworzono ongiś mieszany zespół konstruktorów z Girard Perregaux, Favre-Leube, Eberhardta i Zodiaca w celu opracowania pierwszego mechanizmu pracującego z częstotliwością 36 tys wychyleń na godz, czyli 10 Hz. W następstwie czego te firmy zaczęly produkować zegarki tzw. HF (od high frequency) o takim szybkobieżnym chodzie. Zapoczątkowało to dość krótka modę na takie zegarki bo i kilka innych firm (np. Longines czy Seiko) stworzyły potem podobne konstrukcje. Moda ta własciwie przeminęła, bo pomimo oczywistych zalet takich szybkobieznych werków, wynikających z praw fizyki miały one tez poważne minusy , np trudności ze smarowaniem, szybsze zuzycie itd. Uznano, ze włąsciwym kompromisem pomiędzy zaletami wysokiej częstotliwości wychyleń, a kłopotami z tym związanymi jest obecnie tak popularna czestotliwość 28.800 wych/godz. Dodam, ze chociaż mechanizmy stosowane w zegarkach w/w 4 firm bazowały na tej samej konstrukcji AS i miały podobnie rozwiązany szybkobieżny balans, to różniły się wzajemnie różnymi szczegółami, tak że nie są wzajemnie zamienne.
  5. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    No to widać mam pecha z moim kamertoniakiem, a szkoda, bo Universal Geneve nie zabudowała ot, zwykłego kalibru na licencji Bulovy, ale przepięknie swój ozdobiła i oszlifowała , a także, OIDP dodała 3 kamienie (ma w sumie 15szt.). Generalnie niestety trudno do takiego typu mechanizmu znaleźć dobrego lekarza;-(
  6. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    O, dziękuję!! Bardzo mi miło, że zauważyłeś moją nieobecność na forum! Nie spodziewałem się, ze ktoś zwróci na to uwagę.
  7. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    Piekny Accutron! Czy nie macie Koledzy kłopotów z dostaniem odpowiednich baterii do tych mechanizmów? -ja mam piękną Universal Geneve z (licencyjnym) mechanizmem kamertonowym i niestety śpieszy się ona ok 3 godz/dobę co wg informacji z sieci jest dość powszechne i spowodowane niewłaściwszym napięciem współczesnych baterii. Te właściwe nie są już produkowane (ochrona środowiska - rtęć) i niektórzy robią "cuda" wmontowując np. rezystor obniżający napięcie. Jak sobie z tym problemem radzicie?
  8. pg

    Nasze nowe nabytki vintage

    Istotnie, oba wspominane mechanizmy są bliźniaczo podobne, ale jednak nie całkiem takie same;- jak wówczas (tj. w 1974r.) sam na własne oczy w fabryce widziałem linia gdzie montowano mechanizmy Omegi miała kilkakrotnie więcej punktów kontrolnych, a niektóre ich podzespoły, części i w końcu same mechanizmy musiały spełniać ostrzejsze wymagania (np. tolerancje).
  9. tempus fugit...

  10. No to i ja zapiszę się (tymczasem,- bo zamierzam ten zegarek sprzedać) do klubu z tym oto egzemplarzem: Zegarek, jak widac, jest w stanie NOS, nie był noszony i chyba wart zainteresowania, bo jest to b. rzadki model Vacuum, tj, jego koperta została zamknięta w próżni, ktorą to technikę stosowała, jako jedna z bardzo nielicznych firm, własnie Glycine. Skutkowało to nie tylko wyeliminowaniem oporów aerodynamicznych pracy balansu, ale przede wszystkim zniesieniem korozji elementów mechanizmu, a także znacznym spowolnieniem starzenia smarów i olejów. Potwierdziła mi to sama firma, do ktorej zwróciłem się z pytaniem, czy otworzyć zegarek, aby go po okresie składowania przwesmarować. Firma stwierdziła, ze nie należy tego robić (jesli zegarek nie wykazuje nieprawidłowości chodu) bo własnie oleje nie powinny ulec degradacji, a obecnie nie ma żadnej firmy, która potrafiłaby odtworzyc oryginalne warunki prózni panujace we wnetrzu tego zegarka. Posłuchałem się i dlatego nie ma zdjęć mechanizmu :smile: , a to wg firmy "in-house modified higher grade ETA caliber"
  11. Rzadko to robię, ale dziś kupiłem dla odmiany nowy zegarek i teraz zastanawiam się, czy mi się podoba ;-) Jest to kolejna wersja słynnego Museum (nazwa stąd, że chyba jako jedyny tam zegarek, protoplasta tej linii jest eksponatem w OIDP słynnym Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku), stalowy , ze szafirowymi szkłem i dekielkiem. Ponieważ również i damy teraz polubiły wielkie zegarki, mimo całkiem normalnej dla męskich zegarków średnicy (bez koronki) tj. 38 mm producent z myślą o nich sprzedaje ten zegarek z piękną, jedwabną, włoska szarfa, która oczywiście zastąpię ładnym paskiem. Mechanizm,- jak sądzę to zmodyfikowa przez Movado znakomita ETA 2892-2 Podoba się ?
  12. Jeśli nie uda Ci się to chetnie odkupie tarczę
  13. Oczywiście - dyskutowaliśmy o co najmniej kilka razy na forum. Werk 2809 to najbardziej precyzyjny ze wszystkich radzieckich mechanizmów, a do tego dość rzadki. Montowano go w zegarkach Wostok Precision, Wołna i w Ałmazach, z tym, że w tych ostatnich był mechanizm bez mikroregulacji. Uscislając do konca, -w Ałmazach miał 4 kamienie mniej..
  14. To mnie az tak nie dziwi,-żadąc to sobie mozna ile dusza zpragnie,- zawsze znajdzie się ktoś nie majacy pojęcia o rzeczywistej wartości sprzedawanego przedmiotu. Tobie czy mnie tez nikt nie zabroni wystawić np. starej pobiedy z cena wywoławcza 10.000 tys zł, jesli mamy zbyteczne pieniądze na opłaty :wink: Bardziej dziwia mnie to, ze znajduja się tacy, tórzy gotowi sa płacić zaskakujaco wysokie ceny, często z zupełnie dla mnie irracjonalnych powodów, bo podobne zegarki, czasem nawet w lepszym stanie moznaby na tym samym Allegro kupic za ułamek tej ceny. Ale podobno" kazda potwora znajdzie swego amatora" Okazuje sie, ze i za wysoka cene..
  15. Antyki sa tyle warte ile ktoś moze za nie zapłacić, jak ludzie zaczną płacić 5 stówek za zegarek wart do tej pory 50 zł to znaczy że taky jest popyt, a czyt to wartoś realna czy sentymantalna to już inna kwestia. Niby racja, bo rynek zawsze weryfikuje cenę przedmiotu, ale ...Jesli mozna zazwyczaj kupic jakis przedmiot za cene x, a nagle ktos kupi podobny, albo nawet taki sam przedmiot za cene wielokrotnie większa, to wówczas jednak uprawnione jest stwierdzenie, ze przepłacił. Niezaleznie od tego kupujący (nie mówiąć juz o sprzedawcy :wink: ) może być zadowolony z transakcji.
  16. co do tego, ze strasznie przepłacone to nie ma najmniejszych watpliwości :!:
  17. No, ale on włozył jakies 150 zł w takie "odpicowanie" tego zegarka, bo jesli zapłaciłes 20 zł za Błonie w podobnym stanie, tos w czepku urodzony
  18. A najsmieszniejsze, ze w pewnym sensie była to w zasadzie okazja :wink:
  19. wocio19 tez jest niezłym wskaxnikiem (sorry wocio za ostatnią aukcję :wink: )
  20. Może być. W latach 60 - 70 były produkowane jako Signał. J. No, ale ten omawiany, jesli jest jeszcze faktycznie produktem przodujacej mysli radzieckiej to chyba sadząc po stylu, formie itp musi byc ze schyłkowego jej okresu, gdzies tak w okolicach słynnego spotkania w puszczy białowieszczańskiej :wink: , czyli poczatków lat 90-tych
  21. Bardzo mozliwe, ze to ja pomyliłem sie z datowaniem tego zegarka, :oops: - w opisie bowiem podano, że jest on "made in USSR". Wprawdzie tego napisu na tarczy nie zauwazyłem, ale... Najlepiej byłoby wypytac o to sprzedawcę. W kazdym razie linia jak najbardziej nie przestarzała.
  22. Czy wart on jest swojej ceny? - to tylko Ty mozesz okreslic w pełni, bo to Tobie ma się podobac i Ty tylko wiesz, czy przyjemność z jego noszenia jest warta tej kwoty. Ja moge wyłacznie podpowiedziec, ze mechanizm uzyty w tym zegarku cieszy się MSZ zasłuzoną dobra opinia zarównio wśród uzytkowników jak i zegarmistrzów, jako solidny, niezawodny i długowieczny. Ściągniety jet on, a własciwie wzorcem dla niego była jedna z bardziej renomowanych konstrukcji szwajcarskich, niestety w tym momencie nazwa jej wyleciała mi z pamieci. Zegarki Poljota z alarmem produkowane sa od dziesięcioleci i wczasne konstrukcje sowieckie sa zazwyczaj lepszej jakości od obecnych rosyjskich, mimo, że cena tych pierwszych na aukcjach jest zazwyczaj 2-3 razy niższa od tego, który Ci się spodobał. Ja mam taki dobrze zachowany model sowiecki i jestem z jego pracy zadowolony. Oczywiście wcale ta reguła nie przesądza, że ten współczesny, oferowany musi być zły. Ponadto alarm wśród rozmaitych mozliwych zegarkowych gadżetów stanowi jednak rzeczywistą zaletę A już całkiem subiektywnie oceniam jego (obecna =100,-zł) cenę za dość umiarkowaną, biorac pod uwage cenę podobnego nowego.
  23. A ja chetnie dałbym za nia 1 ,- zł :wink: Drobny problem polega tylko na tym, zeby znaleźc takiego, co za nią chciałby wziąc te 1,-, czy nawet 150,- zł.... Zauwazyłem, ze sowieckie chronometry chyba generalnie podrożały...
  24. A skąd i dlaczego taka pewność :?: :?: :!: Moim zdaniem, nawet jesli nie jest to złoty zegarek, to wart jest co najmniej tyle ile podobnie zachowana np. Doxa. Wyglada mi to na damski zegarek i chyba złoty. Warto byłoby zmienić w nim szkiełko i spróbowac przeczyścić tarczę. Metody takiego czyszczenia były tu opisywane, chyba sa duże szanse na sukces, tj. zrobienie ładnego zegarka, bo napisy nienaruszone, to kwestia prawdopodobnie werniksu , a jak piszesz , zegarek chodzi. Oczywiście wskazany ogólny przegląd, czyszczenie i smarowanie u zegarmistrza. Rado nawet w czasach, gdy nie było takie awangardowe jak dziś to była przyzwoita firma i zapewne mechanizm jest solidny (chocbez wodotrysków). Wg mnie warto w zegarek zainwestować, tym bardziej, ze obecnie renoma marki wzrosła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.