Dokonałem niekontrolowanego zakupu… w ciemno:
Jul et Mad Paris Mon Seul Desir
Giorgio Armani PRIVE CUIR AMETHYSTE
a dla żonki
Roja 51 Pour Femme
My Way
…zobaczymy co to jest, a jak nie przypadnie do gustu „nosa”… bedzie na bazarze 😁
mój vertus też zostaje...dobrze zrobiłęm że dałem trochę czasu. Wszystko jest "u niego" zależne od temperatury- w gorące dni....nie pasował mi....jest "troszkę" chłodniej i fajnie się rozwija - wanila, fiołki...paczula i wiele, wiele innych- te dominują. Nie są natarczywe ale trzymają długo
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.