I tu właśnie tkwi problem- nie sądzisz że to nie powinno być zależne od stopnia Twojej asertywności ale tylko i wyłącznie profesjonalnego podejścia serwisu? Zepsułem- informuję klienta o możliwości wymiany na nowy element- przyjmuję decyzję klienta i niezwłoczne go informuję o dacie oddania gotowego produktu- za czas (3 m-ce ) oczekiwania daję kartę rabatową na następne usługi serwisowe i przeprosiny na papierze firmowym z podpisem ww kierownika. Wiem że zaraz usłyszę śmiech na sali że to pobożne życzenia ale tak właśnie powinno być w serwisie. To on na upartego wystawia opinię o sprzedawcy, firmie, AD i czego tam jeszcze. Ludzie takich rzeczy szybko nie zapominają i będą woleli następnym razem wysłać zegarek do innego serwisu niż w Monachium. ale to tylko moje dywagacje......... Najważniejsze że masz to co chciałeś :-)