nie wiem jaką miłość musiał bym mieć do zegarków żeby wpłacić zaliczkę na kilkanaście miesięcy i czekać czy łaskawie ktoś mi przyzna zegarek a może i nie- do końca nie znając kosztów ostatecznych . Nie stać chyba byłoby mnie na takie poświęcenie. EDIT: Kruk/Rolex działa już jak jakiś "para-bank" - bierze kasę bez % , inwestuje, zbiera zyski a potem oddaje zaliczki i mówi- sorry :-( gratuluję kolegom cierpliwości.