Coś mnie tknęło (to chyba ta pandemia sprzyja refleksjom ;-)) i sprawdziłem - w tym roku jest 10-o lecie Steinharta na naszym forum. Cóż, jeśli potencjalni miłośnicy zastanawiają się nad tą marką to jako jeden z pierwszych użytkowników "stenka" powiem, że to bardzo solidna firma. Tak polubiłem swego pilotka, że chętnie go "ze sobą" nosiłem", ku zainteresowaniu obserwatorów.
Pierowtnie miałem małą przygodę ze zgubieniem śrubki (ha ha ha), lecz firma zachowała się fair.
Tak to wówczas wyglądało:
Zegarek wiernie mi służył, ale okazało się że ma jedną wadę - 44 mm było ok, ale zdarzyło mi się trochę zgubić masy i niestety rozmiar zaczą mieć znaczenie (widać to na poniższym zdjęciu).
Tym niemniej nadal uważam, że to świetny zegarek, choć teraz tymczasowo spoczywa sobie godnie w pudełku.
Szkoda, że nie ma ich już w produkcji, bo to bardzo udany model.
Pozdrawiam wszystkich stenkomaniaków.