Kombinujesz i przekombinujesz, bo trochę mieszasz rozumowanie a jeszcze bardziej środowiska testowe.
Po pierwsze AirP nie dział tylko po BT bo nie starczyłoby mu przepustowości. Dzięki temu chyba się paruje a transmisja przesyłana jest przez WiFi tworząc tunel, ja jednak nie jestem znawcą tego standardu, mogłem gdzieś popełnić błąd.
Różnicę między AAC a LDAC czy APTX na słuchawkach słychać wyraźnie bez złotych uszu.
Teraz tak to co Ty nazywasz plikami to może i są pliki, ale zaszyfrowane dla aplikacji Tidal czy Apple, każdy w zależności od od ustawień aplikacja mógł zostać pobrany w różnej jakości, nie widzisz ich, nie wiesz czy są takie same, chyba, że zacząłeś sprawdzać sumy kontrolne.
Aplikacje też mogą mieć inne implementacje na innych urzadzeniach, możesz mieć coś inaczej ustawione, sterowanie USB też może być inne.
Żeby to obiektywie sprawdzić na stronach sprzedających muzykę udostępniają darmowe utwory testowe a w zasadzie ten sam utwór zapisany z różną jakością w zatwierdzonych formatach muzycznych jak wav, dsf itd.
Wtedy trzeba znaleźć odtwarzacz dla Windows foobar, który w trybie wasapi czy asio przejmuje kontrolę nad kartą muzyczną laptopa i wysyła plik w niezmienionej formie co powinien potwierdzić DAC, DAC w integrze, albo postawić serwer DLNA, Roon i odtwarzać te pliki testowe plik po pliku i się wsłuchiwać.