Ciasno się robi.
Poza tym gravelowcy sami się napinają. Nie patrz na znajomych w grupie, tylko szczególnie przyjrzyj się obcym a jeszcze bardziej to zauważysz jak będziesz miał pod sobą inny rower niż gravel. Poczujesz wtedy to sapanie, że on zawsze musi pokazać, że jego rower jest szybszy, zawsze mu się spieszy, zesra się, żeby wyprzedzić, nawet jak nie ma warunków na wyprzedzanie. Jedzie, sapie z nosa, pierdzi piastą głośniejszą od helikoptera.
Chyba jednak też się napinasz.
I co z tego, że na takich już jeździsz, startowałeś już w któryś zawodach o które pytasz ?
_________________________________________________________________________
Widziałem już te gravele z balonami zarówno w salonie jak i na ulicy. Dla mnie to wygląda jakby ktoś miał za małego i musiał się dowartościować, albo jak kolarzówka fatbike.