Zostawia czasem klej z szarym czymś co robi za znacznik tej naklejki, ale wystarczy przykleić tą samą oderwaną naklejkę innym końcem i pozostawiony klej przyklei się do niej, ew. patyczek do uszu z kroplą płynu do szyb, a nawet można go skulać palcem, nie jest to coś co oklei metal na amen jak naklejki dla dzieci lubią to robić. Linkowane naklejki są o tyle fajne, że teleskop ich nie przebija i ześlizguje się po nich, można szukać innych taśm, ale mało która odporna jest na przebicie przez teleskop. Kupujesz taką rolkę i masz to na 10 lat, albo i więcej...
Przy zakladaniu teleskopu warto wziąć nową naklejkę i nakleić ją tak, żeby trochę wystawała i zagiąć w kierunku dziurki w uchu (dopasowując/dociskając/rozprowadzając wykałaczką lub zapałką - bo drewno też z reguły nie jest w stanie zniszczyć i zarysować metalu), wtedy zabezpieczany też krawędź ucha. Dla tych, którzy nie mają wprawy, proponuję okleić jeszcze ucho od wierzchniej, tej widocznej strony, bo czasem teleskop potrafi odskoczyć w drugą stronę, szczególnie jak bransoleta ma upierdliwe maskownice.