Intencje miał złe - sprzedawał zegarek, którego "oryginalności" ponoć nie był pewien, choć przed wystawieniem należało to sprawdzić. Warto wiedzieć: " Art. 305. 1. Kto w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca przestępstwa określonego w ust. 1 podlega grzywnie. 3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo dopuszcza się tego przestępstwa w stosunku do towaru o znacznej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5. Powyższe konsekwencje nie są jedynymi, jakie mogą spotkać osoby zajmujące się produkcją i odsprzedażą podróbek. Fałszerz może zostać pociągnięty również do odpowiedzialności cywilnej przez właściciela podrobionego znaku towarowego. Konsekwencją wytoczonej sprawy sądowej może być konieczność zaniechania sprzedaży podrabianego towaru, wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a także naprawienie zaistniałej szkody. Kolejną stroną poszkodowaną jest tu klient, któremu sprzedano podrobiony produkt. Może on żądać od sprzedawcy unieważnienia zawartej umowy i zwrotu poniesionych kosztów, łącznie z kosztami nabycia towaru (np. wysyłka). " "edycja": ad vocem - tu dopiszę, żeby życzenie Moderatora było spełnione. @nick0000 "Gratuluję przenikliwości. Nie był czegoś pewien, napisał o tym czyli świadomie wprowadzał w błąd i miał złe intencje. Ja pi....lę, to już przekracza granice absurdu." Kolego, czytaj uważnie. Napisałem "oryginalności" i "ponoć", bo każdy normalnie inteligentny widzi od razu, że ma do czynienia ze śmieciową podróbką. Absurdem jest obrona takiego postępowania. EOT