Kwestia nazewnictwa. To tzw pas awaryjny. Ale jak Tomek już napisał w sumie przepisy wzajemnie się wykluczają. Miałem sytuację klika lat temu, gdy byłem przeświadczony o zakazie wyprzedzania z prawej, że lewym pasem jechał sobie policyjny busik. Za nim oczywiście korek, prawy pas wolny a nikt nie chciał się wychylić bo każdy zakładał że to pewnie podpucha. Zazwoniłem na policję drogową, podałem numer pojazdu i poprosiłem o intewencję. Na co pan w telefonie zapytał dlaczego nie wyprzedzę prawym pasem, skoro jest wolny. Dopiero wtedy, upewniejąc się jeszcze kilka razy pytaniem do tego policjana w telefonie czy mogę, wyprzedziłem. Za mną ruszyła kawalkada pojazdów. A przejeżdżając kolo samochodu policji który blokował pas, w środku uchachani gówniarze, jakieś policyjne szczawie... Od tego czasu często wyprzedzam prawym. Oczywiście znam możliwości swojego auta i wiem, kiedy mogę to zrobić bezpiecznie.