Oj Ty! Będę go bronić. Mianowicie, takie te szlify maja być. Była taka Omega, na której się wzorowali, Project Alaska Radial z 1978r. To ona była inspiracją do Speedy Tuesday. I to ona miała dokładnie tak wyszczotkowaną kopertę. To twórcy zadecydowali, żeby było dokładnie tak samo, bez wygładzeń i ja za to cenie sobie ten model. Nie ma w tym żadnego kłopotu Omegi Bartku Dolewając oliwy, powiem, że gorzej wyszczotkowanych zegarków niż stare Rolexy nie widziałem ale ma to swój urok i akceptuje to a nawet lubie Globemaster wyszczotkowany jest idealnie, ale trzeba oglądać w świetle dziennym. W butiku to nie powala bo każdy szlif mieni się innym kolorem w sztucznym świetle i jest z tym bałagan.