Taaa... Nie ma sensu tego ciągnąć, ale gwoli ścisłości - wcale nie napisałem, że staż na Forum czyni czyjś głos "prawdziwszym czy słuszniejszym". Chodziło mi o to, że od powstania koncepcji do wykonania pierwszego VC upłynęło dużo czasu. Chyba powyżej roku. W przypadku Klingerta powstało opóźnienie, ale nie z winy QV, który informuje nas o tym fakcie, a kilkukrotne dopytywanie i - jak samo to ująłeś - wylewanie jadu i żółci zapewne nie przyspieszy produkcji, zwłaszcza w obecnej sytuacji nieszczęsnej pandemii... Bądźmy bardziej wyrozumiali. Nie chce mi się już pełnić roli adwokata Kol. QV. Piszę to jako obserwator tematu, posiadacz dwóch zegarków VC (biorący pośrednio udział w ich powstawaniu, jak większość osób biorących wówczas udział w dyskusjach nt. tych projektów) i ewentualny nabywca Klingerta.
Życzę cierpliwości.
Pozdrawiam, bez odbioru.