Ciężko nie ciężko, stosować trzeba. Moje "dojrzenie" do takiego sposobu na powiększenie kolekcji wynikło z prostego przemyślenia. Kupić można sporo zegarków za 20-50pln, ale zazwyczaj są podrapane, nie działają, wymagają czyszczenia, tarcza jest poharatana (nie mówię o sporadycznych strzałach za grosze ), ale co z tego jak takiego zegarka nie założę na rękę, bo po prostu nie wygląda atrakcyjnie. Co innego zegarek w świetnym stanie, zarówno cieszy jak i przyciąga oko, a nie ma nic przyjemniejszego w noszeniu radzieckich maszyn gdy ktoś mnie pyta: " o kupiłeś sobie nowy zegarek, wypas, co to jest?" i moja odpowiedź że to radziecki i ma około 30 lat a że cena jest wyższa? no cóż, po co mi 10szt. po 30pln i z nimi nie chodzić bo są nieatrakcyjne i mają niską wartość kolekcjonerską jak za to mogę mieć np. dwie nówki Komandiry w pudełkach? albo drewnianą Raketę, albo Chrono Poljota, albo Raketę World Time, albo dwa Błonie w super stanie? i w ten oto sposób zawęziłem kolekcję do 100, z czego jeszcze kilka sprzedam bo mi ich szkoda, nie noszę i nie będę nosił, a ktoś może się z nich cieszyć (jak np. Wympieł de lux) Dla przykładu, teraz poluję na Okean'a, mam już jednego na oku i pewnie trzeba będzie coś sprzedać, ale za to będzie jeden z pierwszych pozycji na liście do zakupu (głupi tylko byłem jak ten model w najrzadszej wersji tj z białym wypełnieniem wskazówek i białymi indexami poszedł za 190$...)