Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

machlo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez machlo

  1. Goral_, raczej jak kiepski kwarc. W gruncie rzeczy to chodzi w okolicach od +1s/d do +2s/d.
  2. Wyjątkowo dobrze się nosi, to często chce się założyć. Dziś GS miał kontakt ze ścianą: 1:0 dla GSa - przejechałem szkiełkiem szafirowym tylko i zebrałem nieco farby. Dobrze, że sporo wystaje, bo inaczej już luneta miałaby niezłą rysę.
  3. Dzięki. Zdaje się teraz podrożał i kosztuje $280.
  4. Carlito1, dokładnie to ten hi-beat z Japonii kosztuje 498 000 JPY z wliczoną przesyłką. Różna jest koperta - większa i wg. mnie ciekawsza, mocno nawiązuje do wzorów z lat 70. No i inna jest tarcza i nieco wskazówki. Poza tym i niewielkimi różnicami w mechanizmie, to różnic brak.
  5. McIntosh, te ceny to chyba europejskie i do tego sugerowane, bo w rzeczywistości są znacznie niższe.
  6. Nowego Rolexa rzeczywiście da się kupić za 6k? - nigdy nie interesowałem się tym tematem dokładniej, ale chyba niebardzo. Swoją drogą na WUS użytkownik porównywał kwarcowego GSa SBGX061 (2k USD) do datejusta - posiadał oba i nie widział różnic pod względem wykonania. Oba podobały mu się tak samo, ale wolał GSa, bo nie zwracał na siebie uwagi. Co do Omegi AT, to porównywalny GS to SBGR051 i jest tańszy nawet po doliczeniu opłat o jakieś 2-3k PLN. W tym przypadku co komu bardziej się podoba. Warto zauważyć tylko jedną kwestię. 10 lat temu był sprzedawany SBGR001, bardzo podobny do 051, ale ma krótszą koronkę i krótszą rezerwę chodu - ciągle dizajn jest aktualny. Właściwie GSy z lat 70 nie wyglądają przestarzale i nie wypadają mało atrakcyjnie przy obecnych modelach. Dla porównania poprzednie modele AT przy aktualnych, to już tak średnio. Wydaje mi się, że za kilka lat po prostu AT już nie będzie tak atrakcyjne. Jeśli chodzi o ergonomię, to AT w moim odczuciu ma gorszą, bo profil boczny koperty jest zupełnie prosty i uszy wysoko wiszą nad nadgarstkiem. Na temat mechanizmów to to mogę tylko powiedzieć, że oba są bardzo fajnie zdobione. W AT jest bardzo kolorowo i wszystko mocno się świeci, a w GSie natomiast zdobienia są stonowane - kwestia gustu co kto woli. Ja tam ze swojego jestem zadowolony, bo w pełni nakręcony robi maksymalnie +2s/d, po dniu leżenia 0s/d i w ostatnią dobę -2s/d, a dopiero ostatnie 3 godziny na oparach energii zwalnia drastyczniej. Wszystkie wartości mierzyłem "na oko" w odstępach 24h w stosunku do timeanddate.com, żeby Pan Ratyński nie czepiał się, że to nic nie warte pomiary. Zmierzona rezerwa chodu to 77 godzin 20 minut. Poza tym nie zauważałem różnicy, w jakiej pozycji leży zegarek. Istotną kwestią jeszcze jest skala produkcji. W fabryce GSów (tylko produkcja GSów i Credorów) pracuje kilkanaście osób i produkcja jest raczej rzędu tysięcy sztuk rocznie, a nie dziesiątków czy setek tysięcy.
  7. Ta cały dyskusja offtopicowa nt. Grand Seiko IMHO jest pozbawiona sensu, ponieważ wzięto cenę jednego okolicznościowego modelu w platynie kilkukrotnie droższego od standardowych serii (włącznie z najdroższymi chronografami spring drive) i na tej podstawie ustalono pułap cenowy do porównań - 30k USD. Za dużo GSów w tych cenach to nie ma. Dużo sensowniejsza dyskusja byłaby, gdyby porównałoby się konkurencyjne zegarki w cenach maks. 6k USD, a niech będzie i 10k USD, za co można kupić każdego normalnego GSa, a może nawet i 2-3. Czy wtedy też byłoby w czym wybierać, co jest tak zdecydowanie lepsze pod względem wykończenia, detali, dopracowania mechanizmu? Poza tym padały tu przykłady rzekomo konkurencyjnych modeli, które z praktycznością na co dzień zbyt wiele nie miały wspólnego. Absolutnie nieergonomiczne i nieczytelne z fanaberiami, czyt. komplikacjami. Te porównania były zupełnie różnych zegarków z zupełnie innym przeznaczeniem. GSy, może to dziwne, ale to zegarki do noszenia na co dzień i taki jest cel projektów od początku. Czy w podobnych cenach (do 6k USD) mają godną uwagi konkurencję w postaci zegarków o tym samym przeznaczeniu? Mi do głowy przychodzi jeszcze tylko The Citizen, Royal Orient i powiedzmy Zenith.
  8. A to w takim razie przepraszam - nie widziałem tego wątku.
  9. McIntosh, ominęło mnie coś, czy zmyślasz - kto wyskoczył z GSem za 30k USD i porównał go do Patka?
  10. Rafi, galeria na zrobiona na szybko kalkulatorem jest w fotoplastikonie po sąsiedzku. Jakieś lepsze zdjęcia porobię jak kupię wreszcie rozsądny aparat, ale jeszcze nie zdecydowałem, czy bezlusterkowca x100s, czy zwykłą lustrzankę.
  11. Chyba co poniektórzy nie są świadomi cen GSów. "Zwykłe" kwarce zaczynają się od 180k JPY, czyli powiedzmy 2000 USD (+ ewentualne podatki ). Mechaniczne GSy na 9S65 z 72h rezerwą chodu i regulacją bardziej rygorystyczną niż w przypadku szwajcarskich chronometrów, to wydatek już powiedzmy 280k JPY i więcej, czyli 3000 USD - ciągle mniej niż taka Aquaterra. Spring drive'y i inne udziwnione modele mechanicznych GSów (np. GMT albo limitki) to już raczej 400k JPY, czyli 4300 USD. Za 500k JPY to już spokojnie można mieć najwyższe modele hi-beata albo snow flake'a - 5300 USD. Droższe są tylko chronografy spring drive i modele w kopertach z metali szlachetnych (np. złoto). Jak widać poziom cenowy zdecydowanie niższy niż AP albo Rolex. Do 20k PLN to ciężko znaleźć coś konkurencyjnego oprócz Zenitha, ale może ja się nie znam. Poza tym trzeba jeszcze zrozumieć sens linii GS - dokładność, długowieczność, bardzo dobre wykonanie. To są przede wszystkim zegarki użytkowe i próżno szukać komplikacji, które nie bardzo wiadomo do czego miałyby być potrzebne na co dzień. Takie udziwnienia to w Credorze są. Co do wykonania to jeszcze dodam, że mój kwarcyk właściwie tak samo dobrze jest wykonany jak automat. Koperty są różne, to fakt, bo w automacie wg. mnie ciekawsza, ale wykończenie równie dobre. Ładne polerowanie zaratsu (na lusterko), idealne krawędzie, wskazówki z grubego metalu pięknie oszlifowane i wypolerowane (również zaratsu), indeksy to samo, tarcza w automacie ma delikatny szlif słoneczkowy i raz jest widoczny, a raz nie, raz jest srebrna, a raz biała, a innym razem delikatnie perłowa. Do 20k naprawdę próżno szukać takiego wykończenia - nic poza nakładanymi indeksami w najlepszym przypadku i wskazówkami z cienkich blaszek nie znajdzie się, a przynajmniej na razie nie widziałem. Poza tym części do mechanizmów są produkowane techniką mikroobrótki MEMS lub UV-LIGA - ponoć części wychodzą bardzo precyzyjnie.
  12. O gustach to nie ma co dyskutować, bo każdy ma własny i jedyny słuszny. Mi chodziło o "smaczki" i detale. Pod tym względem za swiss made'a na poziomie tego GSa to trzeba ze dwa razy więcej zapłacić.
  13. Dziś z GSem byłem w galerii oglądać kłality i muszę powiedzieć, że jakoś biednie przy nim wyglądały. No może jeszcze Zenith trzymał poziom, ale Omegi, Tagi, Rado, Longines, itp. to bida straszna.
  14. Snowflake kosztuje 500k JPY
  15. Ładny sarbik. U mnie też Seiko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.