-
Liczba zawartości
1649 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez mandaryn44
-
Witam, Do sprzedania mam dziś ROLEXA Explorera II nr ref 226570. Zegarek z 2021 roku, zakupiony przeze mnie na forum od uznanego i szanowanego forumowicza, jako nowy, krótko po odebraniu z salonu, jestem drugim właścicielem. Zegarek w stanie idealnym, nie widzę żadnych rysek itp., zastrzegam sobie niewyczuwalne ledwo widoczne rysy, bransoleta skrócona na mój nadgarstek, ogniwa w komplecie. Zestaw prosto ze sklepu, wszystkie karty, pudełka, paragon z Jubitomu. Full set. Zegarek miał mieć u mnie spokojną starość, chciałem go dać ojcu na 80 ale jednak życie zmieniło plany i musi iść do ludzi /tata ma się dobrze...😀/. Cena jaka mnie interesuje to 39.000 zł ale jestem otwarty na negocjacje, nie obrażające żadnej ze stron. Dostawa na koszt i ryzyko nabywcy, jednak - ze względu na wartość i stan zegarka - najchętniej odbiór osobisty w Częstochowie. Zapraszam do obejrzenia i zakupu.
-
- rolex
- explorer ii
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No nie będę w Austrii w najbliższym czasie. Ale chyba najorostszym sposobem jest skorzystanie z pośrednika bodycar. Sam już wiele razy z nich korzystałem i są bardzo wiarygodni. Zdaje się że nawet chyba na allegro można zamówić ich usługi. Nie ma się co obawiać. To jest firma z siedzibą w Zgorzelcu i Goerlitz. Ogarniają super. Działaj. Przesyłka paczki wielkości odkurzacza to chyba 50 zł była jak pamiętam. Wysyłają też do Paczkomat ów.
-
A to nie da się kupić w byle sklepie w Wiedniu? Wydaje mi się, że widziałem ich tam mnóstwo.
-
1670 drugi sezon, świetny ale pierwszy chyba był lepszy. Niemniej warto.
-
No i dlatego, że mają takie standardy to zaczynają ich wygryzać chińczyki. Oby tak dalej, to nie skończy A nie ma przypadkiem 6 miesięcy? Czy coś w tym stylu.
-
Jaja sobie robią. W życiu nie widziałem otworu technologicznego w tłumiku. Woda wydostaje się rura wydechową. Widać to na ulicach jak się staje za samochodem. Spaw jest schrzaniony, rdza nie ma prawa się pojawiać w tym miejscu. Bele partacz lepiej to pospawa.
-
Oczywiście masz rację. Mam akustyczne i ciemne z tyłu. Dokładnie jak mówisz. Niemniej miałem Q5, w sumie wystawiłem do sprzedania i jeszcze mam, i jednak jest wyraźnie lepiej niż NX.
-
Co do szyb podwójnych - w A7 są tylko przednia i przednie drzwi, w tylnych drzwiach są pojedyncze, Drzwi bezramkowe więc pomysł idiotyczny, ale jest cicho. Natomiast co do lexusa - miałem na kilka dni NXa, w RX tylko posiadywałem, więc się nie wypowiem. Jeżdżę od kilku lat audi, kiedyś toyotami. Jakoś premium materiałów w NX nie widziałem, raczej taką lepszą ravkę, zresztą przyjemniej mi się siedziało właśnie w RAV4, tuż po oddaniu NX. Startu do audi to NX nawet nie ma, tych C8. Nie mówię, o nowych audi np. nowe A6 nowe czy Q5, bo to jest dramat. Emocji w lexusie też nie ma, ale tam się nie tego szuka. Generalnie każda sroczka.... i każdy ma swój gust. Nie ma sensu tylko się unosić bo po co. To tylko auta.
-
Upadek to jeden z lepszych filmów jakie widziałem. Doskonały film, wcale nie wybielający zbrodniarza ale ukazujący jego samego i jego otoczenie, procesy decyzyjne, staczanie się w otchłań. I fenomenalna rola głównego aktora Bruno Hanza.
-
Narcos to jeden z lepszych seriali. I Moura grał w nim świetnie. Pojawia się też w Carandiru. Gdzieś niedawno też go widziałem ale nie pamiętam. Dobry aktor.
-
Seria Obcy to fajna sprawa, ale jakość spadała wraz z nowymi filmami - Prometeusz był słaby, ten kolejny to już przegięcie, Romulus to już dno dna. Natomiast Ziemia to kompletne antypody - obejrzałem 3 odcinki i nie będę oglądał dalej. Takie dożynanie franszyzy, żeby wyciągnąć pieniądze. Nudny i głupi serial, nie wiem skąd takie zachwyty za oceanem, ale oni są tam inni. Także, dziękuję. Jest też taka opcja, że ja jestem kompletnym kretynem i się nie poznałem i nie rozumiem.
-
Obcy Ziemia. Na razie beznadzieja. Kolejny zawód. Żadnej logiki, nie trzyma się to żadnej logiki. Chaotyczne, jakiś dziwaczny montaż.
-
Każda ingerencja może być podstawą unieważnienia gwarancji. Gwarant zrobi wszystko, żeby nie naprawiać. Mi kiedyś w Toyocie nie chcieli naprawić drobnej usterki, miesiąc przed końcem gwarancji, bo nie miałem wpisów o przeglądach w książce papierowej. Inna rzecz, że jej w ogóle nie było, sami robili przeglądy i wpisy były elektroniczne. To samo ASO naprawiało wcześniej na gwarancji inne usterki. Chodziło o zardzewiałą śrubkę, która brudziła lakier i która była już wykręcona bo szukali czemu mam ślady rdzy na klapie bagażnika. Koszt? 20 gr?. Wkręcili starą i tyle. Napisałem maila do centrali Toyoty w PL, że nieładnie i zapomniałem o sprawie. Po pół roku przyszło pismo na 6 stron od ich radców prawnych, że moje roszczenia są nieuzasadnione ble ble ble... Gdzieś je pewnie mam w pracy ciągle. Także nic mnie już nie zdziwi. Nawet oklejenie folią ze zdejmowaniem elementów karoserii jest ryzykowne.
-
Ale te auta zwracane leasingowi idą dalej. One nie są złomowane, tylko sprzedawane albo leasingowane.
-
Tylko się zdaje. Kiedyś tak było. Teraz jak jest stary grat to już nie naprawiają w ASO bez względu na koszty, w sumie chyba sami ich tego nauczyliśmy, za dużo było takich kolizji.... Włosi pewnie też mają jakiś ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny ale tu by trzeba jakiegoś mecenasa włoskiego. Niemniej w PL na 100% to auto nie byłoby naprawiane i ubezpieczyciel by odmówił naprawy bo jest nieopłacalna. Szkoda całkowita, małe odszkodowanie i wrak.
-
Obawiam się że nikt mu tego nie naprawi w ASO, ubezpieczyciel pewnie w OWU ma klauzulę, że przy takim czymś jest szkoda całkowita. I żadnej naprawy nie będzie. Dostanie wrak i małe odszkodowanie po amortyzacji części. Te numery z naprawą starych trupów w ASO z AC to się dawno skończyły. Chyba, że we Włoszech będą kręcić lody. Tak czy siak masz kłopot.
-
Nie przejadę, kupiłem A7. Zbędny sarkazm.
-
Nie jeździłem C9 ale posiedziałem w niej w Wiedniu w salonie. Kokpit w sumie prawie identyczny jak w Q5 i A5, a Q5 jeździłem, A5 też. Jakość materiałów i ergonomia spadła mocno w porównaniu do C8. Imo C8 znacznie fajniejsze, a i już dopracowane . No i beznadziejna konfiguracja napędu - quattro w benzynie nie ma w dwulitrówce, jest w 3 litrach. Co ciekawe w Q5 i chyba A5 jest w 2 litrach.
-
A może wejdź na stronę jakiejś marki i poszukaj takich gotowych do odbioru? Z 2025 roku. One mają teraz super rabaty. Może coś się znajdzie. Nawet A6 C8, które, zapewniam Cię, jest klasę lepsze niż C9.
-
Bo dziś są dostawcy. Każdy kupuje od każdego, liczy się jak najniższy koszt, premie dla menadżerów i kolumny arkuszy kalkulacyjnych. Firmy obrosły w piórka, wydają miliony na menadżerów i ich przywileje, a wystarczyłoby wywalić połowę z nich, to druga połowa wzięłaby się do roboty. Służbowe samochody, laptopy, komórki, bilety do kina czy na siłownię. Kto rozsądny tak prowadzi biznes? Dziś jak się kupuje mercedesa, to połowa części jest z peugeota czy innego geely. Nie ma się co oszukiwać, znam trochę te firmy od podszewki i widzę jak to działa. No i oczywiście samobójcza decyzja o przejściu na elektryki i zakaz rejestracji spalinówek. Europa będzie miała elektryczne auta, koszty ich serwisowania wywalone w kosmos, i do tego dojdzie masa bezrobotnych pracowników zlikwidowanych zakładów produkcyjnych. A syfiaste powietrze też będzie, bo reszta świata w nosie ma ekologię. A dodatkowo z geometrią to jest tak, że ja w sowich autach co chwila muszę ustawiać, bo zanim dojadę do domu, to mam drogę w takim stanie, że strach jechać.
-
Audi pomiędzy 5 a 10 tyś ustawia geometrię standardowo. W każdym tak miałem. To raczej standard.
-
Słoneczniki fajne. Ale fajniejsza jest jednak Gwieździsta noc. Mona Lisa z kolei to jakiś koszmarek. Ten concorde też super.
-
Pyrkon. Tam były fenomenalne konstrukcje. Aż trudno było wychodzić.
-
Jak lata temu kupowałem stilo, to każdy się w głowę pukał. Mój tata mi odradzał, mówił, synu, nie tak cię wychowałem czy jakoś tak. Okazało się, że osiem lat jeździłem i zero usterek, chyba najwygodniejsze auto jakie miałem. Jedyne co w nim robiłem to żarówki wymieniałem bo jeździłem na światłach cały rok zanim to się stało modne a potem obowiązkowe. Także nie ma reguły. Trafisz źle i będziesz pluł sobie w brodę, trafisz super egzemplarz i będzie super. Ja jednak tego Volvo bym już chyba nie kupował. Mimo, że bardzo mi się podoba od początku.
-
Miałem NX 350 na weekend. Żona była zachwycona, powiedziała, że jak będzie zmieniać swoją CX-3 to ona chce NX. Ja się wyleczyłem całkowicie. Zapewne bezawaryjne ale nie szukałbym tam jakichkolwiek emocji, wrażeń z jazdy itp. Co do audi, miałem Q5 TFSI i mam A7 TFSI. Nie zauważyłem brania oleju, słabszej obsługi pogwarancyjnej /zawsze była 5 lat/, jakichkolwiek problemów z DSG. Jedyna usterka w Q5 to zapchana nagrzewnica, bo płyn zawierał jakieś krzemionki czy silikaty i to powodowało, że po 3-4 latach mi się zatkała, problem znany, wymienili na gwarancji na non-silicat. Pierdoły z elektroniką w stylu tempomat adaptacyjny mi się na autostradzie rozkalibrował, ale sam się skalibrował za dwa dni - strasznie wkurzające, bo musiałem pilnować pedałów .... Wymiana oleju w skrzyni zgodnie z planem, wymiana oleju w silniku co 10 tyś. a nie 30. 3 miesiące jeździłem też A6 w dieslu, super spalanie na autostradzie. Miałem też kiedyś toyotę corollę verso. I to był jedyny samochód jaki miałem, który zawiódł mnie na drodze - pękł drążek i na tym skończyła się jazda. Laweta itp. Straszna tandeta plastikowa była w środku, jakby deska rozdzielcza z butelek z recyklingu, tak jest do dziś w tych toyotach, co ciekawe lepiej się czułem jak wsiadłem do RAV4 niż w NX. Ale prowadziła się dobrze. Kolega kupił, potem dał córce. Silnik ma 380 tyś. i suchutki. Kolega ma XC-60 B5, służbowe, jeździ na okrągło, strach po nim auto kupić, taksiarze robią mniej kilometrów. Nie narzeka, ale coś tam robił, miał jakieś zastępcze przez chwilę. Kolega ma stelvio - żadnych problemów oprócz jakieś usterki w lampie przedniej. Jedyne auto które nigdy mnie nie zawiodło to stilo, którym jeździłem 8 lat od nowości. Także reguły nie ma. ChatGPT to nie jest miejsce na szukanie wiarygodnych informacji, to jest agregat informacji z różnych źródeł, a te są .... różne. Musisz się dopasować, posiedzieć w aucie, poczuć dobrze, wybierz według własnego oglądu a nie co my tu radzimy. Każdy jest inny. Weź auto na dłuższe jazdy albo na weekend. Wtedy zobaczysz. Czasami są drobiazgi ale skutecznie zniechęcą a czasami te drobiazgi spowodują, że się zakochasz.
