Smarzowski robi genialne filmy. Świetnie portretuje oczywiście, że przejaskrawiając. Ale portretuje nas doskonale. Te filmy w gruncie rzeczy są ciężkie w odbiorze, gęste i przygnębiające. Koterskiego jednak nie lubię, co nie zmienia faktu, że dzień świra jest dobrym filmem.
Lista Schindlera. Widziałem w 1993 roku. Jako młody chłopak. Teraz obejrzałem 2 raz. Film jest wstrząsający i poruszający. Trudno się otrząsnąć. Dobrze nakręcony i zagrany. A Ralph Fiennes powinien dostać Oskara.
Teściowie. Bardzo fajne. A jak ktoś mam dziecko na wydaniu to jeszcze fajniejsze. Żona stwierdziła, że wstyd mnie zabrać do kina. Ponoć za głośno się śmiałem.
Miałem HP pavilion lata temu. Fajny ale jak coś trzeba było naprawić to okazywało się że HP stosuje jakiś debilny autorski system montażu i w sumie wymiana nie wiadomo czy się uda.
Ja mam latitude zamawianego w fabryce w Łodzi chyba z 8-9 lat temu pode mnie. Ze 4 - 5 lat temu zachwycony kupiłem w xkomie inspirona. To są dwa światy. Mój staruszek śmiga jak nowy, w zasadzie nie ma sensu wymieniać na jakiś nowy. Jedynie bateria co jakiś czas. A z tym inspironem zawsze była jakaś lipa. Mam kilku kolegów którzy na starych latitudach jadą od lat i nic. Także moim zdaniem to są ekstra komputery. Nigdy nie miałem lepszego laptopa a trochę ich zdarłem. Natomiast miałem kiedyś HP paviliona. Działał ok ale jak coś się popsuło to się okazywało że jest jakiś autorski sposób montażu danego podzespołu i naprawa jest możliwa ale bardzo kosztowna. Asusy mam dobre doświadczenia. Huawei-ostatnio podrożały ale to jak każdy chyba. Natomiast córce kupiłem na uczelnię i działa petarda. Mam jakiegoś też 14 cali ale muszę sprawdzić co. Działa bo działa. Do zastosowań biurowych ok. A i niedawno wymieniłem dysk w latitude na SSD bo mnie wkurzało długie włączanie. Takie jak zawsze ale bez porównania z SSD. No i tyle. Śmiga.
Wpisuję dajmy na to Quiz show. I w tej podpowiadaczce jest od razu. A potem wyskakują tak powiązane tytuły że nie wiem kto co wdychał jak robił algorytmy. Bezsensownie.
Ja korzystałem z jednej i drugiej metody. Tłoczki i naboje. Znacznie wygodniejsze są tłoczki a po drugie tłoczek nadaje pióru taki jakiś fajny charakter. Poczucie obcowania czymś z duszą. Nabój tego nie daje.
Kompletnie nie rozumiem jakim cudem policjant ma płacić z własnej kieszeni albo sam się ma ubezpieczać od odpowiedzialności cywilnej. To jest jakiś absurd. To powinna być sprawa firmy a nie pracownika. Tym bardziej w takim zawodzie. A zużyte długopisy też masz płacić ? Mam kolegę policjanta i wiem co i jak ale nie rozumiem. Kraj nawet nie z dykty. Nie wiem z czego.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.