Wysokość przelewów zależy od limitów na koncie i zwyczajów przelewowych klienta. Banki monitorują przelewy i jak im jakiś jest zbyt wysoki w stosunku do zwykle robionych to weryfikują albo w ogóle nie dopuszczają przez internet tylko oddział. Jak by nie było dobrze że ktoś czasami za nas myśli i pilnuje nas przed oszustami. Mój znajomy robił kiedyś w ING przelew raty leasingu 1100 zł. Na jego oczach przelew zmienił się na 11 tys. i dane jakiegoś Jurija. Musiał mieć coś w komputerze chyba zainstalowane bo potem nagrywał zlecenie przelewu i widziałem ten film. Normalnie w trakcie akceptowania przelewu ale przed smsem samo się zmieniło. Konto kwota i adresat. SMS przyszedł na nowe. I jego błąd że nie przeczytał smsa tylko potwierdził. No i 11 tys. poszło. Ten pierwszy przelew. Reklamacja nie uznana. Moim zdaniem słusznie. Inna sprawa że przelewy internetowe bank weryfikuje tylko po numerze konta. Więc jak przelewasz na jakieś konto to bank nie sprawdza czy dane odbiorcy to dane posiadacza rachunku. No i lipa.
Właścicielem kaligrafa jest Zibi. Na ich stronie czasami są mega ceny na te same pióra co w sklepie stacjonarnym. Warto zaglądać czasami. Kupiłem tam pięknego pelikana m800 taniej chyba 1/3.
Nie trzeba podawać żadnego celu. I interesuje ich tylko kwota od 15 tys euro. Chyba że robisz kilka powiązanych wypłat jedna po drugiej. Bank nie ma prawa pytać o żaden cel. Jak mówię - nadgorliwi albo źle zrozumieli szkolenie.
Bank nie ma prawa pytać ma co przeznaczę pieniądze. Ustawa ma zapobiegać praniu pieniędzy i dotyczy każdej czynności obrotu wartościami powyżej 15 tys euro. Więc rejestruje takie transakcje ale nie pyta skąd i na co są pieniądze. To jakoś nadgorliwy dureń był w kasie.
Będzie tak jak z jazdą na suwak. Żadnej różnicy. Szeryfowie, Januszem i inni debile. Ostatnio mi gość z pasa rozbiegowego nagle przed maskę. Na światłach mi mówi że muszę się nauczyć że suwak i żebym uważał jak jeżdżę. I przepisów nie stosuję. On z kolei stosował też tak że zaraz jak mi wjechał i lekko zatrabilem /nie męczę klaksonu/ to mi drogę blokował hamowaniem. No i co z tego że są przepisy ???? Więc nic się nie zmieni. No i kompletny brak wyobraźni ile wynosi droga hamowania i czas reakcji przy 140.
My tu mówimy o aktywnym a nie o zwykłym. Zwykły ustawiasz i jak zaśniesz to 150 km/h w zderzak, aktywny ustawiasz i jak zaśniesz to z założenia powinien się zatrzymać przez zderzakiem😄
Jedyną wada tempomatu adaptacyjnego to pojeby które na siłę wciskają się przede mnie skracając mój dystans 3 sek. od auta przede mną. Auto dostaje wtedy impuls obstaje dęba prawie. Jak widzę że mam te 3 sekundy odstępu i ile to jest, to skóra cierpnie jak widzę tych rajderów, którzy siedzą na zderzaku.
10,5 pali mi tylko w mieście. Jak jadę 160 to spalanie wynosi 9,2 9,4. Ustawiam tempomat na 160 i auto sobie jedzie. Nic nie naginam. Jak jadę 70 tempomatem na A1 na odcinkowym 41 km to mam spalanie 5,8.
Ja mam rekuperator ale komin zostawiłem. Na wszelki wypadek. Wiem wiem, ale jestem zapobiegliwy. Natomiast rekuperator to jest jedna z najlepszych decyzji jakie podjąłem przy budowie domu.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.