Ja jestem zdania że za 15 tys w górę można oczekiwać perfekcji w dokładności oka. Za obietnice jakości płacimy marze na poziomie 75 %. Niestety tak nie jest i większość zegarków po chwili podniecenia w salonie po kilku kilkunastu dniach pokazuje mankamenty. Nie ma nic gorszego niż kupić sobie zegarek za 25 tys i się czymś denerwować. To ma być frajda nie problem.
Moje wszystkie rolex są i były z Kruka. Niedoróbek także nie miały, za to nie wszystko było tak jak powinno. Przeczytaj post Gustaw6666. Ciesz się zegarkiem !
Mając kilka Rolex każdy coś miał nie tak. To krzywo indeks a to klapka nierówno. Widząc i mając kilka Patek czy AP nigdy nic nie znalazłem. Prawda jest ze są to drobne uchybienia ale jeżeli jest ktoś szczegółowy i dokładny to dopatrzy.
Nos ok, ale zużytych rzeczy nie lubię. Często zegarki vintage zaliczyły mnóstwo obić otarć etc. Wystarczy popatrzeć na uszy ile materiału spolerowano. Zadry wgniotki na bezelu....czy to fajne? Rolex ma w dna widoczność.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.