Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Z_bych

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3899
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Z_bych

  1. Jak wyliczyć przełożenia kół, zazębianie się, jak wpaść na pomysł kwadrokola zębatego... Ja wiem, komputery itd... Ale KWADRATOWE koło zębate? Połączyć z czymś co w sumie nie wiem czym jest - potrójnym kołem zębatym? Dziwy panie
  2. Roue Carree Seconde Model MP7158SS001900 Lublin, Krakowskie Przedmieście, Salon Jubilerski w Hotelu Europa. Odkąd zobaczyłem ten zegarek nurtują mnie dwa pytania: 1. Jak to można było wyliczyć? 2. Jak nazwać kwadratowe koło zębate? Kwadroło? No i dylemat: gdybym miał takie pieniądze, to czy kupiłbym ten zegarek, czy jednak Rolexa, czy byłoby jak z tym osiołkiem, co mu w żłobach dano... Bo jeśli Maurice Macroix jest dla mnie zdecydowanie za duży, to czy ma to jakiekolwiek znaczenie? Emocje, jakie wywołuje, kiedy patrzy się na zazębianie kół (koła) z kwadratem... Oczywiście jakość itp. - nie ma co się powtarzać :-) Chciałbym bardzo zobaczyć jeszcze Memoire 1. Gdyby ktoś coś wiedział, gdzie można to cudo zobaczyć, proszę o info
  3. Najtańszy z tego, co pamiętam, 2900, potem tylko drożej. O tego ze zdjęcia poniżej nie pytałem, chociaż podobał mi się najbardziej. Ceny wyjściowe, akurat tam było mi normalnie głupio zapytać o ewentualny rabat, brakło języka w gębie, a sprzedający o rabacie się nie zająknął :-)
  4. Nie :-) Zwykli sprzedawcy, normalni ludzie, prowadzący tylko te sklepiki z dziada - pradziada. Najstarszy wiekiem salonik z biżuterią sięga chyba XVII w. Może stąd też taka kultura sprzedaży? Sam chciałbym to wiedzieć, bo dla mnie są niedoścignionym wzorem:-)
  5. W sumie to nawet nie wiem, czy pisać, bo rozstrzał wielki… Ale… 2 tygodnie we Florencji zaowocowały takimi przymiarkami: Fossil Starck Watch - O-ring Digi. Przede wszystkim od dawna chciałem przymierzyć, bo bardzo mi się podoba stylistyka przedmiotów wychodzących spod ręki projektanta Philippe Starck’a. Wykonanie – na pierwszy rzut oka ok, po dokładnym przyjrzeniu się widać mankamenty dyskwalifikujące przy tej cenie zegarek (przede wszystkim zadziorki wewnątrz pierścienia, niewielkie, ale wyczuwalne, przytarcia skóry na bransolecie) . 500 zł za zegarek jakby nie patrzeć designerski i nie najwyższej jakości, to za dużo! Za cenę wyjściową ok. 130 euro można kupić kilka innych, bardziej klasycznych, lepiej zrobionych, naprawdę ładnych, kwarcowych i automatycznych zegarków Fossila. Co prawda już bez nazwiska „Starck”. Design owszem super, ale już nie dla faceta w moim wieku. Na ręku stracił z 50% swojej urody (przynajmniej na moim ręku ). Przymierzałem także wersję na plastikowej „bransolecie” – masakra, miałem wrażenie, że rysuje się pod palcami. Rado – lubię markę za niepowtarzalną stylistykę, za nowe, moim zdaniem świetne, rozwiązania. Można się oczywiście czepiać, „brylancików”, biżuteryjności wyglądu, itd., ale takie właśnie jest Rado. Chociaż oglądane przeze mnie modele były „normalne”. I tak: Rado Centrix – na oko bardzo ładny. Automat, szafir, transparentny dekielek… Na moim chudym nadgarstku wyglądał ok. Cena – jak cena – po dużym rabacie trochę ponad 830 euro. Za Rado, ktoś krzyknie? No cóż, ja wolę Rado od kilku bardziej „reprezentatywnych” szwajcarskich marek. Gdyby jeszcze wykonanie było adekwatne do ceny… Niby na pierwszy rzut oka wszystko w porządku, ale od zegarka za cenę wyjściową ponad 1000 euro mogę chyba oczekiwać większej precyzji przy indeksach godzin! Były najzwyczajniej w świecie krzywo podocinane! Wyglądały jak w Lemansie za 250 zł. Wiem, bo miałem z czym porównać. Za to piękna bransoleta :-) Drugi Centrix – wszystko oki, nie było się czego czepić, gdyby tylko był w wersji ze zwykłymi indeksami zamiast brylancików… Tego mogę zdecydowanie polecić. Cena jakoś podobnie, może troszkę drożej. Fossil (normalne, pod swoją marką) – oglądałem z przyzwyczajenia, bo dla mnie to ciągle kawał porządnie wykonanego zegarka. Przymierzałem kilka, oglądałem kilkanaście. Do wykonania ŻADNEGO nie mogłem się czepić. Przy czym to zegarki niskobudżetowe (90 – 200 euro). Za to ich wykonanie nie ustępuje markom kilka razy droższym i powszechnie na naszym forum szanowanymJ Ten poniżej kosztował ok. 100 euro (bez rabatu póki co, bo to z najnowszej kolekcji) Kto wie, może latem…? Oglądając i przymierzając Paneraie w Officjalnej Officynie Panerai przy Piazza di San Giovanni we Florencji miałem ściśnięte gardło. Z trzech powodów… Po pierwsze, to przeżycie samo w sobie – bo to moim zdaniem najładniejsze zegarki w swojej stylistyce i jedna z moich ulubionych marek tak w ogóle, po drugie – obsługa! Z resztą obsługa to osobny temat. Profesjonalne podejście do klienta, fachowość, oczywiście uprzejmość w każdym punkcie sprzedaży. Czy piło się kawę za 1 euro przy barze, czy przymierzało (z zaznaczeniem na początku rozmowy, że tylko przymierzam i oglądam), czy też wydawało kilkaset euro, podejście sprzedawców było jednakowe. Kurde, każdy sprzedawca za własne pieniądze powinien jechać do Włoch i się uczyć na czym polega handel. Ja, handlowiec od lat, uczę się tam czegoś nowego przy każdym pobycie. Po trzecie – bo nie było mniejszych niż 44 mm a takie na moją chudą łapę pasują jak kareta do wołka. Znaczy moja łapa to ten wołek, tak dla jasności. A teraz fanfary!!! Maleńki sklepik na Ponte Vecchio i przymierzanie Rolexów… Kobieta wiedziała o Rolexach chyba wszystko. Miała z 60 lat. Ten jest dla mnie!!! Rolex Milguss w cenie ok. 3000 euro (po rabacie), ale za jakiś czas, znaczy za kilka lat Tak, on będzie mój… Nie będę tutaj pisał o jakości wykonania, o stylistyce itd. Nie wypada… Później przymierzałem jeszcze Tagi, Vecherony, Millery (może… kiedyś?) Ominąłem Patki – wystawione nie były w moim guście. Na Ponte Vecchio na odcinku 100 m jest takich sklepików kilkanaście. Wszystkie mają autoryzację na sprzedaż, niektóre na naprawy i serwis. Do każdego można wejść (są zamknięte a sprzedawca otwiera, gdy zadzwonimy do drzwi dzwonkiem), przymierzyć, porozmawiać z fachowcem, który doradzi, pokaże i nie będzie miał kwaśnej miny, kiedy podziękujemy bez kupienia. Póki co jest jednak Rolex. Albo sobie wstrzyknę silicon w nadgarstek i kupię Paneraia… Tego...
  6. Mieścić się mieszczą, tylko wyjść nie bardzo chcą. Przynajmniej mój mudman. Ale rzeczywiście, wyglądają dobrze nawet na skromnym nadgarstku (16,5).
  7. Z_bych

    Giełda w Łodzi.

    Czy w tym roku termin jest dalej aktualny?
  8. Teraz kolej na temat "bransoleta a depilacja nadgarstka..."
  9. Z_bych

    BETONOWY FRANCUZ

    Takie betonowe cudo stoi sobie u moich znajomych na nocnej szafce. Skrzynka wykonana jest z najprawdziwszego b e t o n u :-) Ostrzę sobie na niego zęby, ale póki co zostaje tam, gdzie jest. Jest urzekający!
  10. Bell&ross Automat Wachnik data Bell & ross zegarek Bell&ross Automat z Wachnikiem oraz datą rewers Grawerowany (zdjęcie tego nie oddaje) pasek silikonowy Wszystkie mechanizmy sprawują się bez zarzutu zegarek wykonany jest solidnie z rekordowo grubej stali, waga około 160-180 gram! pasek bardzo dobrze trzyma się ręki a później zdjęcie tarczy i ten napis... pomimo napisu Quartz na tarczy jest to Automat
  11. RADO Sintra <- do nabycia za ok. 500 zł. To ci dopiero okazja!
  12. Od jakiś 2 m-cy przede wszystkim znów Pidżama, Strachy, KSU, Armia na zmianę z Sex Pistols, Agnostic Front, The Who itd. Czasem przełamuję czymś nowym, od kilku dni najczęściej nowym Kornem i już nie najnowszym Times Of Grace. A tak w sumie od rana do później nocy ciągle coś gra. W tej chwili - Lulu (Lou Reed + Metallica)
  13. A mnie dziś naszło na tego... Choć nie pasował do niczego:-)
  14. @ swanyadi Świeci, ale cieniutko. Podobno to jeszcze prawdziwy fosfor. Pamiętam, że kiedyś, po kupieniu, świecił znacznie intensywniej. Cóż, zegarek ma swoje lata:-)
  15. Od jakiegoś czasu naszło mnie na wspominki. Stąd dzisiejszy wybór padł na starego Poliota. Dostałem po zdanych egzaminach do technikum. Oryginalna bransoletka leży sobie w pudełeczku. Zastanawiam się jak będzie wyglądał na pasku z podkładką?
  16. Z_bych

    Zegary wieżowe Toskanii - cz.2

    Zdjęcia zegarów ściennych i wieżowych (choć nie tylko) z podróży po Włoszech.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.