Ja jak bym miał nosić swoje zegarki na "pół gwizdka" to wolałbym ich nie mieć. Każdy zegar (pepsi również) noszę po 14h obojętnie gdzie jestem (poza bieganiem) i mam gdzieś nowe rysy. To tylko przedmiot który ma cieszyć ale nie można być jego niewolnikiem i liczyć każdą kolejną ryskę. Ja na przykład lubię po całym dniu noszenia wieczorem przemyć w wodzie zegar, dokładnie go powycierać żeby był czysty na kolejny dzień ale oglądanie go pod kątem powstania nowych rys do głowy mi nie przyszło jeszcze