Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Trollix

Użytkownik
  • Content Count

    65
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

15 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Katowice

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Zabawne... naucz mnie proszę więcej. A to jest w słowniku języka polskiego słowo "homage" ,by napisać je "poprawnie" ? Czemu taka wersja miałaby być rzekomo poprawniejsza niż oryginalna- będąca fr. źródłosłowem- "hommage" . Słowniki PWN nie odnotowują takiego spolszczenia. Nno... chyba,że opierasz się o uchwałę jakiejś tisellowskiej Rady Języka Polskiego. Inaczej pomyślę,że to takie słabe złośliwostki na siłę ale skoro forum miłośników rzekomo poprawnej polszczyzny skończylismy, to wrócmy do zegarków. Upamiętnienie służy jak rozumiem przypomnieniu, oddaniu szacunku jakiemuś wzorowi przemysłowemu. Tu chyba zgoda? To o czym mówisz, to żaden hommage i żadna "wariacja" a po prostu przeróbka połączona z rżnięciem tego wzoru. Degustibus. Kwestia smaku. Koniec pieśni p.s. a jeśli tak na siłę proponujesz kącik anglistyczny, to francuskie hommage - w swej wersji podstawowej aplikowane i przyswojone do języka Anglów Sasów i Jutów występuje równocennie w wersji klasycznej przez podwójne "m" (Cambridge Dictionary do poduszki polecam) .
  2. Koledzy, ja tu dowcipnie, na miły czwarteczek, a Wy sie spinacie niepotrzebnie Już tłumaczę, o co mi szło...a szło o sprawę poważną, nie jakieś docinki. ​Napisałem ten post, by zwrócić uwagę na pewne zagadnienie. Jeżeli już coś ma stanowić "hommage", czyli upamiętnienie, homagium, akt czci, czy "homarka" jak tu zwykło się pisać na forum... to niechże jest chociaż "hommage'em" czegoś, co istnieje. Trudno upamiętniać nieistniejące. Inaczej mówmy sobie otwarcie, że rżniemy w Chinach wzór przemysłowy i tyle, a nie żadne "hommage". Każdy nosi co chce, może i lubi....byle byśmy stali w prawdzie ​p.s. Kolego Obik! ;D Fajne, dzięki za trochę luzu
  3. Kolego, nie istnieje coś takiego jak Hulk bez daty. Rolex z zasady wersję no date zamieszcza tylko w black standard. ani Hulk, ani historycznie Kermit, ani nowy niebieski Sub w białym złocie nie występuje w wersji bez daty.
  4. i ta stugodzinna rezerwa w Blancpainach...ale i tak najważniejsze, że bransoleta mniej obleśna niż wczoraj
  5. Putin może, to ja też BP Leman Hundred Hours, Piguet 1150.
  6. :D Drogi dodge66 , darmoszka wymagałaby u Ciebie pokrewieństwa lub wyjątkowo pięknego blondu w wersji dziewczęcej Choć, jeśli reflektowałbyś, to pewnie możesz nabyć najtańszego nowego longinesa na rynku! ale to nie ten dział i nie priv
  7. Hahahha, jest poleśnie bizantyjska, nie polemizuję ale wiesz, to jeden z tych prezentów od współpracowników/kontrahentów/znajomych " wiemy,że lubisz zegarki- na dalszą dobrą współpracę" i ta mina oczekująca ukontentowania i niemego zachwytu odbiorcy nie mam szans tu czegokolwiek zmienić....albo polubić, albo puścić dalej. A chodzi z odchyłką +3 (o zgrozo)
  8. Dziś do pracy Presence Classique na longinesowskiej Eta 2892-a2. Dokładny jak COSC, wygodny, niby miły, ale kompletnie nie umiem się do niego przekonać. Dali miesiąc temu , to czasem do koszuli noszę... Żal zegarka, już chętniej bym komuś zbył albo oddał, na razie próbuję jeszcze oswoić
  9. Nadal bez fluted bezela.. kurczę, trzeba rozmyślać dobrego tygodnia Wszystkim!
  10. dziś od rana duży (38-43mm) vintage ST166.121 z '74, czyli Omega... w kształcie omegi. Najładniejsza w całym Pewexie , jak to Ojciec mawiał ​P.S. Muzzy, Pierwsza klasa! p.s. fluted bezel plus jubilee naraz nie przeszkadzają Ci w słońcu? ja do końca miałem stylowy dylemat : fluted plus bransoleta oyster ,albo gładki i jubilee. Wziąłem to drugie i jest super, ale teraz patrzę na Twoje foto myślę... może trzeba było wziąć i to i to kurczę, pięknie wygląda.
  11. Vintage'owe gmt mod. 16750, seria od 9tek po '86 ? urokliwa rzecz!!
  12. Alchron, a w późniejszej wersji (Rainbow)TiAlum - rzecz była w zastrzeżonej przez Audi nazwie "alchron". Stop aluminiowo-tytanowy z dodatkami- bardzo wytrzymały, niesamowicie lekki. Waży najwyżej połowę mojej stalowej Espady, (a ma 45mm) musiałbym zważyć. Jedyny minus - wbrew opiniom na forach zenithowskich ( do pierwszych tragedii, rozbić etc.) stop nie jest czarny jak wszyscy sądzili, ma kolor zbliżony do RAL 9006, a czerń to tylko bardzo (naprawdę bardzo!) twarde, ale jednak pokrycie. Możliwe (z dużym trudem) do zarysowania Dość dużo artykułów na ten temat przewijało się w zachodnim internecie. Czy drugi raz kupiłbym Stratosa Flyback ? Na pewno ,fenomenalny zegarek. Czy alchronowy ? Nie wiem. Funkcjonalnie na pewno tak - leciutki, brak rys, reka się nie poci, lekko matowa koperta w połączeniu z ceramiką bezela bardzo przyciąga oko. O żaden zegarek nie miałem tylu pytań. Tylko to uczucie, że nic nie masz na ręce... Szczególnie, gdy wkładasz go dzień po nowym Subie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.