Ja musiałem mieć jakieś 15 lat jak widziałem jedynkę, z VHS na wczasach nad morzem. Wrażenie piorunujace. Ale tam naprawdę jest klimat, sceny i dialogi które zapamiętuje się na baardzo długo ( "if it bleeds, we can kill it", Mac rozstrzeliwujący dżunglę z miniguna, Billy szykujący się do walki bez broni i mnóstwo innych ). Tutaj nie było nic, totalnie nic do zapamiętania. Dla mnie porażka, obejrzeć można z sentymentu do serii ale za kasę z biletu lepiej kupić płytę z jedynką, do niej będę jeszcze nie raz wracał a tego gniota raz wystarczy. To prawda że adresat jest inny, Disney ze wszystkiego robi trywialne bajki. Predator to był trzymający za gardło horror sci-fi, na pierwszym Obcym ludzie mdleli i wychodzili z kina, a co dzisiaj? Taki kinowy burger z sieciówki - jesz, nawet smaczne, najeść się idzie ale wrażenia nie robi, emocji nie wzbudza, wspomnień nie tworzy.