A kto z Państwa pamięta, z twórczości Jana Kaczmarka Biją zegary sekunda goni się z sekundą na okrągło skąd tyle pary tyle tupetu że tak ciągną się i ciągną kiedy się zastanowić to ze zdziwienia człowiekowi staje mózg co to za motor który popycha nieustannie tryby czasu co to za rotor czy to na popych czy na pociąg czy na zasuw to się nie mieści w głowie no chyba że ktoś ma jak baniak duży łeb i w tym się streszcza prawda złowieszcza że czas nie zając nie królik nie nutria i zawsze trzeba poczekać do jutra żeby na jutro można było mówić dziś więc nie mów hop nie mów hop dziś nie nie przeskoczysz jutro dzisiejszego dnia bo czas rzecz prosta ma prędkość constans i nie pomoże przyspieszacz dopalacz godzina dobra zła sześćdziesiąt minut ma zatem pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt sześć numery te nie wchodzą w grę ole sześćdziesiąt minut sześćdziesiąt minut tyle mieści się w godzinie sześćdziesiąt minut i jeśli możesz zaraz przekaż to rodzinie nie dużo to nie mało można powiedzieć że to jest jak raz w sam raz Pamiętam, że kiedyś leciała ta piosenka w radio regularnie, co niedziela o 10:00, Aż którejś niedzieli..... nie poleciała.