Drodzy Panowie,
Uważam, że zegarek powinien się ciut spieszyć/opóźniać żeby można go było codziennie z pietyzmem nakręcić/ustawić zgodnie z hejnałem mariackim 🙂
Takie nawiązanie więzi z ulubieńcem.
To chyba robi z Nas miłośników a chroni przed ‚maniactwem’.
I potem fajeczka, pyk pyk 🙂
Nabyłem takie dwa no i dwa niestety nie moje.
Uwielbiam ciężkie zabijacze ale niestety Bengal ma za dużo kwiatów a Vetiver to jednak tylko od Guerlain.
Chętnie podmienię na np. Hyrax, Koublai Khan lub cokolwiek naprawdę odstraszającego.
Ciekawy jestem Waszych propozycji.
W sprawie Seiko to po prostu w MM300 grube (2 mm) oryginalne teleskopy pomogły i szpara zniknęła.
A w kwestii Laco to miałem okoliczność oglądania i żadnych podejrzeń zegarki nie wzbudzały, mam też LE 96, co prawda bez bransolety ale wykonanie super. Otrzymałem też od pierwszego właściciela dopasowaną (wyprofilowaną) gumę 20mm i pasuje bez luzu/szpar. Ośmielam się przypuszczać i wierzyć że na Laco konsument się nie zawiedzie. Ale to tylko moja subiektywna opinia.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.