A wiesz że ten Reduced z szafirem całkiem fajnie wygląda. No i bez cyferek przy indeksach. To też trochę odciąża tarczę. W sumie ładny zegarek. Na pewno najładniejszy Reduced jaki widziałem.
Mój ulubiony okres twórczości Omegi. Widzę że podobnie jak ja nie przepadasz za bransoletami mimo że większość z tych zegarków projektowano z myślą o bransolecie. Paski kapitalne. Chyba rozpoznaję producenta Nie myślałeś o czymś w stylu "rally". Ja noszę swojego Mark II na pasku z dużymi otworami. Wydaje mi się że fajnie współgra to z jego "sportowym" stylem.
Tungsten to inna nazwa wolframu. W języku polskim dawna, w angielskim używana współcześnie Poza tym koperta nie jest z wolframu/tungstenu tylko jest wolframowana w celu uzyskania wyższej twardości powierzchni
Mam ten zegarek. Tak brzydki że aż piękny Lubię go bardzo. Anakin to to nie jest. Ma co prawda wolframowaną gigantyczną kopertę ale w środku 565 całkiem zresztą zacny. Koperta się nie rysuje ze względu na utwardzaną powierzchnię ale za to lubi odprysnąć. Na 5 pierwszych widzianych przeze mnie egzemplarzy 4 miały większe lub mniejsze odpryski (łącznie z moim). Ten z oferty wydaje się być w ładnym stanie. Co do ceny hm... zegarek rzeczywiście rzadki Trochę jednak sobie za niego życzą. Ja swojego kupiłem za 1000 zł ale to było z 5 lat temu. W tej chwili takie widzę ceny, zresztą od jakiegoś czasu są 2 oferty z Polski. Ta druga to z takimi kompletnie nieostrymi zdjęciami. Parę lat temu za 4500 ktoś oferował komplet - męski + damski (jedyny raz widziałem damkę - taka sama tylko mniejsza). Wygląda że Pan sam ze sobą negocjuje cenę : http://allegro.pl/zegarek-omega-anakin-skywalker-i7205694739.html#thumb/2
watchco tarcza, wskazówki, bezel, datownik - wszystko widać To jednak mój ulubiony zegarek wakacyjny. Przynajmniej się o niego nie boję , no i chyba jedyna moja Omega którą bez obaw zanurzam w wodzie
Falami ? Najmłodsza z moich 5 omeg to Speedmaster Mark II rocznik 72. Moim zdaniem wzornictwo Omegi z lat 60/70 jest niedoścignione. I choć moje Omegi to 42-45 mm zegarki to najbardziej proporcjonalny i w związku z tym najładniejszy jest dla mnie 34 mm garniturowiec.
Australijczyk - wiadomo, ale z własnego importu. Potrzebowałem czegoś wakacyjnego. A że nie podchodzą mi współczesne zegarki ... To jedyna moja Omega którą bez obaw mogę zanurzyć. Taki to już urok kolekcji vintage :-)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.