Błagam. Co to za historyjka. Ja nie twierdze że kontrole się nie zdarzają, ale tego typu przerażające historie których bohaterami są zawsze dalsi krewni znajomego, gościa który to opowiada (istotnie zazwyczaj jest to "szwagier"), można od razu włożyć między bajki, Nasłuchałem się ich masę na najprzeróżniejsze tematy. No i jeszcze. "nikt go do dzisiaj nie widział" znaczy co ? Rozstrzelali i pochowali w zbiorowej mogile ? Pytanie brzmi : czy ktoś OSOBIŚCIE miał do czynienia z taką kontrolą ? Ewentualnie czy był takowej naocznym świadkiem. Chodzi mi tylko o historyjkę, ponieważ osobiście nie jestem zwolennikiem nielegalnych zakupów.